Recenzje

Recencje rozmaitych dzieł sztuki, które skonsumowałem lub skonsumuję. Głównie filmy, książki, muzyka.
Również recenzje produktów, których używam. Programy, elektronika, sprzęt agd…

Sierpień, 2016

  • 6 sierpnia

    W Sczebrzeszynie zebra żebrze drugiej zebrze wnet na biedrze

    Pięć lat temu pisałem o grze Othello (znaną też pod nazwą Reversi): Othello Gra jest fajna, bo ma łatwe reguły, a więc nie wymaga zbyt długiej nauki. Jest też solidnie rozgałęziona, a więc – w odróżnieniu od takich warcabów na przykład – szanse na powtórzenie tej samej partii są praktycznie …

  • 5 sierpnia

    Nowa patelnia na horyzoncie

    Samsung po raz kolejny wypuścił nową wersję swojej Patelni, tym razem opatrzoną numerkiem 7.

Lipiec, 2016

  • 25 lipca

    Recenzja: Movie 43

    „Movie 43” to film, który ludzie mający resztki przyzwoitości czy też jakąkolwiek namiastkę gustu powinni omijać szerokim łukiem. Na szczęście mi żadna z powyższych dolegliwości nie grozi. Przyzwoitość znam głównie ze słownika, a gust mam taki, że skarpety w sandałach to dla mnie szczyt elegancji. A nawet jeżeli czasem czknie …

  • 13 lipca

    SQL Prompt: pięć lat później

    Pięć lat temu pisałem o aplikacji SQL Prompt (firmy RedGate). Dziś szybciutko rzucimy okiem na kilka opcji, które od tamtego czasu pojawiły się w tej aplikacji. Zanim zacznę, nadmienię jeszcze (już tradycyjnie), że firma RedGate nie zapłaciła mi za reklamę złamanego szeląga – w rzeczywistości jest dokładnie na odwrót, to …

  • 12 lipca

    Ice Age: Collision Course. Recenzja.

    Lody są fajne. Można przebierać w smakach, kolorach i kształtach. Można je lizać, gryźć lub też ciućkać na milion sposobów. A jak się człowiek nie pospieszy, to zaczyna z nich kapać i wtedy bez serwetki ani rusz. A w skali globalnej?

Czerwiec, 2016

  • 12 czerwca

    Pomnik Cesarzowej Achai, tom 5: recenzja

    Po długim, długim czasie skończyłem wreszcie piątą część „Pomnika Cesarzowej Achai” Ziemiańskiego, dziś szybciutka recenzja. Nie będę opowiadał fabuły ze szczegółami, bo jest tych szczegółów tyle, że można się łatwo pogubić. Powiem tylko, że czytało się świetnie.

  • 9 czerwca

    Fiuto-Siki

    Jak już kilkakrotnie wspominałem, wymyślanie tytułów nie jest moją mocną stroną. Po japońsku „futoshiki” oznacza „nierówność”.

Maj, 2016

  • 23 maja

    Szesnaście to ładna, okrągła liczba

    Przerzucić szuflą szesnaście ton węgla dziennie to już nieco trudniejsze zadanie[citation needed]. Autor tego blogu ma niejakie doświadczenie w tej materii, tu można poczytać: !klik! W połowie zeszłego wieku górnicy w Kentucky mieli przesrane. Zarabiali grosze (no dobrze: nie grosze, tylko centy), które od razu musieli oddać firmie w ramach …

  • 22 maja

    IP Blacklist Cloud

    Prostota w połączeniu z funkcjonalnością od zawsze radowały moje zmysły. Dziś króciutka recenzja wtyczki do WordPressa, która łączy w sobie obydwie te cechy, a którą odkryłem stosunkowo niedawno. Okazuje się, że WordPress nie ma żadnego wbudowanego mechanizmu przed atakami typu brute-force. Ktoś może sobie próbować zgadywać nasze hasło do upadłego, …

  • 15 maja

    Długa Utopia: recenzja

    „Długą utopię” Pratchetta / Baxtera zdecydowanie polecam! Po wspaniałej pierwszej, nieudanej drugiej oraz całkiem niezłej trzeciej części, część czwarta serii zdecydowanie błyszczy.

Kwiecień, 2016

  • 21 kwietnia

    Dualizm gorączkowo-uderzeniodrogowy

    Harmonia ma dwanaście dźwięków. Daje to nieskończenie wielką liczbę kombinacji, dzięki czemu nowe, oryginalne piosenki powstają cały czas i nic nie zapowiada, żeby proces ten miał się kiedykolwiek zakończyć. Czasem jednak – a tak naprawdę dość często, tylko nie zawsze to widać na pierwszy, ani nawet na drugi rzut oka …

  • 18 kwietnia

    Ja inkwizytor. Kościany galeon.

    Jacek Piekara pracowicie kontynuuje serię powieści o Mordimerze Madderdinie. Skończyłem właśnie „Kościany galeon”, dziewiątą część serii (lub piątą, jeżeli brać pod uwagę chronologię zdarzeń, a nie kolejność ukazywania się). Czas na recenzję.

  • 12 kwietnia

    Joshua

    Chociaż nie jestem osobnikiem religijnym, potrafię docenić ładną piosnkę – i nie przeszkadza mi wcale fakt, że mówi ona o kwestiach biblijnych, które zwykle omijam szerokim łukiem lub się z nich bezczelnie nabijam. Jedną z takich piosenkek jest na przykład „Rozmowa z dziadkiem” Edyty Geppert, o której kiedyś pisałem (tutaj …

  • 5 kwietnia

    Keep: recenzja.

    W ramach uszczegóławiania niedawnej listy aplikacji na smartfona, dziś krótka recenzja programu Keep. Keep to maksymalnie okrojona konkurencja dla Evernote, którego używałem przez ostatnich kilka lat do robienia szybkich notatek. Na Keep przesiadłem się niedawno, może ze 3 miesiące temu, może 4.

Marzec, 2016

  • 24 marca

    Daję życie, biorę śmierć: recenzja

    Jeden z Czytelników podesłał mi ostatnio link do całkiem sporej (ponad 1000 stron!) antologii SF zatytułowanej „Geniusze fantastyki”. Ponieważ akurat niedawno skończyłem „Kongres futurologiczny”, a na „Długą utopię” jeszcze czekam, postanowiłem tę antologię napocząć.

  • 18 marca

    Recenzja: Kongres futurologiczny

    Udało mi się niedawno skończyć lekturę „Kongresu futurologicznego”, jednej z najlepszych moim zdaniem książki Wieszcza. Dziś króciutka recenzja. „Kongres” opowiada o tym, co mogłoby się wydarzyć ludzkości, gdyby postawiła na rozwój farmaceutyki kosztem wszystkich innych gałęzi nauki.

  • 16 marca

    Tommy Emmanuel

    Mniej więcej miesiąc temu wspomniałem o Tommym Emmanuelu, którego podsunął mi Spotify. Okazuje się, że ów Tommy jest muzykiem nader wszechstronnym i potrafi zagrać i do kotleta, i do omleta. I ma kilka takich kawałków, które sprawiają, że natychmiast zaczynam podrygwać, a jeżeli sytuacja akurat nie pozwala na podrygiwanie, to …

  • 6 marca

    Escape Plan: recenzja

    !!! SPOILER ALERT !!! SPOILER ALERT !!! SPOILER ALERT !!! Sylwester Stallone gra gościa, który zarabia na życie uciekaniem z więzień. Niezależnie od tego, jak bardzo więzienie jest strzeżone, nowoczesne i przemyślane, Ray Breslin zawsze znajdzie sposób, żeby się wydostać. Przez ostatnich osiem lat uciekł z czternastu więzień. Za każdą …

  • 5 marca

    Tess Gerritsen: Telefon po północy

    Udało mi się wczoraj skończyć „Telefon po północy” Tess Gerritsen, dziś króciutka recenzja. Króciutka, bo książka okazała się całkiem inna, niż miałem nadzieję. Pisarka całkiem nie trzyma swojego stylu, znanego z bostońskiej serii o Jane Rizzoli i Maurze Isles. Zamiast spodziewanego wartkiego kryminału mamy bardzo liniową fabułę, bardzo wyraźnie zarysowane …

Luty, 2016

  • 29 lutego

    Recenzja: Porwanie

    „Porwanie” to kino akcji z 2011 roku. W zasadzie nic nadzwyczajnego jeśli chodzi o fabułę – podobnych filmów widziałem już dziesiątki. Ale za to obsada całkiem sympatyczna. Mianowicie Taylor Lautner, znany dotychczas (przynajmniej mi) tylko z jednego filmu („Zmierzch” – nie jestem jakimś wielkim fanem tej wampirzo-wilkołaczej sagi, ale oglądałem) …

  • 24 lutego

    Długi Mars jednak fajny!

    Jeżeli  ktoś jeszcze pamięta moją nie-recenzję książki „Długi Mars”, kojrzy być może, że zdecydowałem się nie pisać recenzji, bo książki nie doczytałem do końca. Tamto dotyczyło oryginału. Ostatnio jednak dorwałem – dzięki Księgarni Renatka – wersję po polsku (tłumaczenie: Bóg i Mistrz bractwa tłumaczącego, Jego Wielebność PeWuC).

  • 19 lutego

    Letni czas Angelique

    W ramach zwiedzania nowych okolic muzycznych natrafiłem niedawno na Angélique Kidjo. Pani jest czarna jak smoła i łysa jak ktoś całkiem bez włosów. Pochodzi z Beninu. Ktoś wie, gdzie jest Benin? Ja, przyznaję się bez bicia, musiałem sprawdzić na Google Maps. Benin leży tutaj: Angélique pięknie śpiewa. Weźmy na ten …

  • 15 lutego

    На шее мелких четок ряд

    Dawno, dawno temu miałem w życiu epizod fascynacji poezją rosyjską . Nawiasem mówiąc język rosyjski zawsze do mnie przemawiał i do dziś uwielbiam jego lekkość i miękkość. Niestety, nieużywany od lat, schował się gdzieś w jakimś pełnym kurzu i pajęczyn zakątku tyłomózgowia, pozostawiając na wierzchu jedynie bierną jego znajomość. Próba …

  • 11 lutego

    Kryzys z trylogią

    Nie będzie tym razem o „Trylogii” Sienkiewicza, którą nawiasem mówiąc za młodu czytałem kilka razy z zachwytem – dużo się tam dzieje, fajna akcja, interesujący (chociaż nijak się mający do rzeczywistości) staropolski język, barwne, wyraziste postaci, wartka akcja – no właśnie, nie będę dziś o tej „Trylogii” pisał ani trochę.

  • 5 lutego

    Lektury z tektury

    Zastanawia mnie od dawna fenomen lektur szkolnych.Wtłacza się wszystkim dzieciom ten sam zestaw książek. Coś jakby stawiać identyczne pieczątki w milionach młodych mózgów. Żadnego zróżnicowania. Niech wszyscy się ustandardyzują i ujednolicą, o. A najlepiej jeszcze zaszczepmy im opinię na temat każdej z książek, w razie, gdyby nie mieli własnej…