Recenzje filmów

Recenzja: Sisters

Korzystając z tego, że odwiedziła nas babcia (tak naprawdę teściowa, ale wszyscy mówią na nią babcia, pomimo jej słabych protestów), urządziliśmy sobie wczoraj z Żonką mini-maraton filmowy i udawszy się do Dundrum obejrzeliśmy dwa filmy pod rząd. Pierwszym z nich była amerykańska komedia "Siostry".

Czytaj dalej »

Time Lapse: recenzja

Obejrzałem niedawno film pod tajemniczo brzmiącym tytułem "Time Lapse". Dziś króciutka recenzja - uwaga, będzie niewielki spojler, ale odkryję zaledwie pierwszych pięć, może osiem minut filmu, więc nawet jeżeli, Czytelniku, zechcesz potem ten film obejrzeć, możesz tę recenzję śmiało łyknąć.

Czytaj dalej »

Picz perfekt, dwujka

Zachciało nam się ostatnio znów wybrać z Żonką do kina, tym razem na drugą część "Pitch Perfect", która właśnie teraz ma premierę w Irlandii. Jedynkę obydwoje bardzo lubimy, więc grzechem byłoby nie pójść na drugą część, c'nie?

Czytaj dalej »

Ida

Obejrzeliśmy sobie niedawno "Idę". Recenzja dziś będzie krótka i zwięzła. Do bani ten film jest. Nie strzelają się, nie latają za ufokami po kosmosie, nie ma mordobicia, cycków, teleportacji, podróży w czasie ani sarkazmu.

Czytaj dalej »

Oblivion: recenzja

Obejrzałem sobie całkiem niedawno "Oblivion" z Tomem Cruisem (film z 2013 roku) i ze smutkiem stwierdzam, że to już nie to samo, co "Raport mniejszości" czy "Mission Impossible". I nie wiem, czy przemawia przeze mnie melancholia, że "kiedyś było lepiej", czy faktycznie film jest gorszy.

Czytaj dalej »

Pierdzące ręczniki

Farty Towels - taką nazwę nosi "Hotel Zacisze" w ostatnim odcinku. Stąd taki a nie inny tytuł dzisiejszego wpisu... Proszę mi wierzyć lub nie (ja bym nie wierzył), ale chociaż jestem wielkim fanem grupy Monty Python, dopiero niedawno odkryłem ten serial.

Czytaj dalej »

Kino po godzinach: Robocop (2014)

Obejrzałem sobie wczoraj najnowszą wersję "Robocopa", dziś krótka recenzja. Najpierw, dla niecierpliwych, coś w rodzaju werdyktu: dobre, polecam. Co prawda pomysł nie najnowszy, za 3 lata oryginalnemu Robocopowi strzeli trzydziestka, a więc nie w kij dmuchał, ale za to wykonanie całkiem fajne.

Czytaj dalej »

Wściebcy i szykli, trzustka

Zachciało nam się ostatnio z Żoną zakosztować trochę multimedialnej rozrywki - sprzedali my dziecko do sąsiadów i udali my się szykiem zwartym ku najbliższemu kinu, w którym akurat grali wściebkich i szykłych. A może szybkich i wściekłych? Jakoś tak... W każdym razie chodzi o szóstą już część filmu o koleżkach, …

Czytaj dalej »

Szczęściarz

Sprzedaliśmy wczoraj dziecko sąsiadom, a następnie udaliśmy się do przybytku Dziesiątej Muzy. Tym razem padło na Romana Sidło o dźwięcznym tytule "The Lucky One".

Czytaj dalej »

Onan Barbarzyńca

Howarda czytałem jeszcze w podstawówce. Seria o Conanie wydawała mi się wtedy strasznie fajna, przez krótki czas była to w zasadzie jedyna literatura jaką akceptowałem. No bo przecież nie dość że super bohater to jeszcze jakieś nieistniejące krainy, potwory, trochę magii...

Czytaj dalej »

Kino po godzinach

15 minut temu wróciłem z kina. Ostatni seans, ten na 21:00. Tym razem wybrałem się na super nową, super amerykańską superprodukcję "Super 8". W mojej prywatnej skali 1-10 daję filmowi słabe 7 - czyli "nie żałuję straconego czasu, w zasadzie niezły, ale drugi raz bym się nie wybrał". Gdybym miał …

Czytaj dalej »