Podwójna recenzja: Ziemiański i Reynolds
"Chasm City" Reynoldsa zacząłem czytać (uszami) jeszcze w grudniu. Szło wolno, ale szło. Będąc w okolicach 70% lektury dostałem wiadomość od kumpla: Miałem szcz...
"Chasm City" Reynoldsa zacząłem czytać (uszami) jeszcze w grudniu. Szło wolno, ale szło. Będąc w okolicach 70% lektury dostałem wiadomość od kumpla: Miałem szcz...
Ponieważ literaturę Ziemiańskiego wielbię miłością czystą, a już szczególnie serię o Achai, Virionem zaczytuję się od samego początku, co zresztą widać tutaj, t...