„No Man’s Land”. Recenzja książki.
Fantasy to gatunek, którego nie znoszę. Cycate heroiny z mieczami, magiczne królestwa i zbyt rozwlekłe opisy krain przyprawiają mnie o trzęsawkę wzdłużną, ewent...
Fantasy to gatunek, którego nie znoszę. Cycate heroiny z mieczami, magiczne królestwa i zbyt rozwlekłe opisy krain przyprawiają mnie o trzęsawkę wzdłużną, ewent...