Negocjator

Tata lubi grać. A sprzątać… no, chyba tak jak każdy. Dialog z Piotrusiem, przed grą:

Piotruś: Tato, możemy zmienić te zasady, bo one są bardzo trudne. Ty wiesz jak ja się czuję z tymi zasadami?
Tata: O jakie zasady ci chodzi?
Piotruś: No te, że przed graniem trzeba posprzątać.
Tata: Sprzątanie jest bardzo ważne, to rodzice ustalają zasady a dzieci muszą się słuchać …
Piotruś: No wiem, rozumiem i bla bla bla. Czytaj dalej Negocjator

Krótki dialog o umieraniu

Madzia i Piotruś próbują ustalić jak to wreszcie jest z tym całym umieraniem.

Madzia: Mama kiedyś umarnie?
Piotruś: Tak.
Madzia: A tata też umarnie?
Piotruś: Tak, tata też umarnie.
Madzia: A ciocia Gosia też umarnie?
Piotruś: No tak, ciocia Gosia też umarnie.
Madzia: A ciocia Ala też umarnie?
Piotruś: Ciocia Ala też umarnie.
Madzia: A Mateuszek umarnie?
Piotruś: Nie, Mateuszek nie umarnie.
Madzia: A dlaczego?
Piotruś: Bo Mateuszek jest dzieckiem, a tylko dorośli umierają. Czytaj dalej Krótki dialog o umieraniu

Niezbyt długa, za to wyjątkowo realistyczna, bajka o piratach.

Bajka w wykonaniu Madzi:

Byli sobie piraci, żyli długo i szczęśliwie a potem umarli.

Kurtyna. Czytaj dalej Niezbyt długa, za to wyjątkowo realistyczna, bajka o piratach.

Co to za pojazd?

Tym razem zagadka w wykonaniu Madzi. Odpowiedzieć próbuje, bez większych nadziei na sukces, Madzi tata:

Madzia: Co to jest? Ma 2 koła, kierownicę i siodełko.
Tata: Rower
Madzia: Nieeeee. I jeszcze ma 2 nogi i oczy.
Tata: Dziecko na rowerze.
Madzia: Nieeeee, i jeszcze ma ogon, brzuch i plecy.
Tata: Dinozaur na rowerze?
Madzia: Nie, to jest tajemniczy pojazd.

Szach, mat 😉 Czytaj dalej Co to za pojazd?

Rzepka

Jak już wspomniałem, pod koniec zeszłego roku straciłem w wypadku brata. Za szybko jechał, rozbił się – i nie ma człowieka. Moje starsze dziecko jeszcze do dziś popłakuje cichutko jak sobie przypomni swojego najfajniejszego wujka na świecie. No ale nic się nie zrobi, świat toczy się dalej i trzeba z żywymi naprzód iść. Wiadomo. Czytaj dalej Rzepka

Opowieść szpitalna, sześciozgłoskowcem pisana

Z samego poranka
Gdy kur ranny zapiał
Dzwonimy do friendów
Nim przejdzie nam zapał

Na wypad na wioskę
Gdzie trawa zielona
Gazebo już czeka
I grill, niech ja skonam. Czytaj dalej Opowieść szpitalna, sześciozgłoskowcem pisana

Jo Nesbø: krótka recenzja zbiorcza

nesbox7Jeżeli ktoś kojarzy recenzję książki „Człowiek nietoperz”, a także, jeżeli ten sam ktoś zajrzał chociaż na moment do sekcji „O autorze”, ten wie, że książek niebędących literaturą fantastycznonaukową czytuję jak na lekarstwo. W zasadzie w ogóle. Czytaj dalej Jo Nesbø: krótka recenzja zbiorcza

Kup pan cegłę

Cegła, jaka jest, każdy widzi. Nic w niej nie ma interesującego, dlaczegóż więc miałbym o niej pisać?

Oczywista odpowiedź brzmi: bo to jest nudny blog! A na nudnym blogu trzeba pisać o cegłach, wbijaniu gwoździ żelaznych młotkami z rączką oraz zachwycać się opisami nadniemeńskich łąk i lasów. Czytaj dalej Kup pan cegłę