Monthly Archives: Czerwiec 2014

Negocjator

Tata lubi grać. A sprzątać… no, chyba tak jak każdy. Dialog z Piotrusiem, przed grą: Piotruś: Tato, możemy zmienić te zasady, bo one są bardzo trudne. Ty wiesz jak ja się czuję z tymi zasadami? Tata: O jakie zasady ci chodzi? Piotruś: No te, że przed graniem trzeba posprzątać. Tata: …

Czytaj dalej »

Krótki dialog o umieraniu

Madzia i Piotruś próbują ustalić jak to wreszcie jest z tym całym umieraniem. Madzia: Mama kiedyś umarnie? Piotruś: Tak. Madzia: A tata też umarnie? Piotruś: Tak, tata też umarnie. Madzia: A ciocia Gosia też umarnie? Piotruś: No tak, ciocia Gosia też umarnie. Madzia: A ciocia Ala też umarnie? Piotruś: Ciocia …

Czytaj dalej »

Co to za pojazd?

Tym razem zagadka w wykonaniu Madzi. Odpowiedzieć próbuje, bez większych nadziei na sukces, Madzi tata: Madzia: Co to jest? Ma 2 koła, kierownicę i siodełko. Tata: Rower Madzia: Nieeeee. I jeszcze ma 2 nogi i oczy. Tata: Dziecko na rowerze. Madzia: Nieeeee, i jeszcze ma ogon, brzuch i plecy. Tata: …

Czytaj dalej »

Rzepka

Jak już wspomniałem, pod koniec zeszłego roku straciłem w wypadku brata. Za szybko jechał, rozbił się – i nie ma człowieka. Moje starsze dziecko jeszcze do dziś popłakuje cichutko jak sobie przypomni swojego najfajniejszego wujka na świecie. No ale nic się nie zrobi, świat toczy się dalej i trzeba z …

Czytaj dalej »

Jo Nesbø: krótka recenzja zbiorcza

Jeżeli ktoś kojarzy recenzję książki „Człowiek nietoperz”, a także, jeżeli ten sam ktoś zajrzał chociaż na moment do sekcji „O autorze”, ten wie, że książek niebędących literaturą fantastycznonaukową czytuję jak na lekarstwo. W zasadzie w ogóle.

Czytaj dalej »

Kup pan cegłę

Cegła, jaka jest, każdy widzi. Nic w niej nie ma interesującego, dlaczegóż więc miałbym o niej pisać? Oczywista odpowiedź brzmi: bo to jest nudny blog! A na nudnym blogu trzeba pisać o cegłach, wbijaniu gwoździ żelaznych młotkami z rączką oraz zachwycać się opisami nadniemeńskich łąk i lasów.

Czytaj dalej »

Pogodowe anomalie

Pogoda się nam ostatnio popsuła na dobre. Zamiast oczekiwanych ulew, wichur i tradycyjnego na tej długości i szerokości geograficznej zimna, mamy pogodę nieomal hawajską. Termometry w różnych częściach Dublina (i okolic) pokazują między 23 a 26 stopni (tych takich z kółeczkiem), wiatru prawie w ogóle nie ma, skwarno i parno. …

Czytaj dalej »

2646798

Dzisiejszy wpis sponsoruje liczba 2646798. Cóż ciekawego może być w takiej liczbie? Ot, coś ponad dwa i pół miliona, nic nadzwyczajnego. Jednak gdy się przyjrzymy bliżej… Nie, nic. Zwykła liczba.

Czytaj dalej »

Pikantny Pawełek

W centrum Dublina, na Baggot Street, całkiem niedaleko St Stephen’s Green, znajduje się nieduża jadłodajnia o wdzięcznej, hiszpańsko brzmiącej nazwie „Pablo Picante”. Można tam za względnie nieduże pieniądze wciągnąć burrito czy inne tradycyjne meksykańskie żarełko, z mięsem lub bez, na ogół zawinięte w cienkiego naleśnika, ewentualnie w plastikowym pudełku.

Czytaj dalej »