Miara szczęścia

Alfabetyczne podśmiechujki ze szczęśliwej gugielnicy.

Co robi bloger, który chce pisać, a nie ma tematu?

Coś jakby stanąć przed pustą lodówką. Coś by się zeżarło, ale nie ma co.

Zazwyczaj w takiej sytuacji albo odpuszczam pisanie, albo idę na Hacker News, gdzie zawsze znajdzie się pierdylion fajnych tematów. Co prawda na ogół branżowych, więc obłędnie nudnych dla większości zwykłych zjadaczy bitów – ale zawsze.

Tymczasem można inaczej. Skoro głowa pusta (stan domyślny), sprawdźmy co u Wujka Gugla.

Zobaczmy, z czego Wujek Gugiel się cieszy. Najlepiej według analfabetu 😉

Czyli tak: wpisuję w Google frazę „happy about” i potem pierwszą literę alfabetu. I sprawdzamy, co się pojawi na samej górze. A potem skasujemy pierwszą literkę alfabetu i w jej miejsce wstawimy drugą. A potem trzecią. I tak, kurna, aż nam się alfabet skończy.

A potem zobaczymy, co z tego wyniknie 😉

Zaczynamy (od końca, bo właściwie czemu by nie?):

Reasumując dzisiejsze wypociny: słabo. Spodziewałem się trochę bardziejszych wyników. Z drugiej strony jest to całkiem niezły „zapychacz” na blog. Wystarczająco łatwy do wykonania, żeby nie trzeba było włączać kreatywności (która chwilowo jest w głębokiej atrofii), a jednocześnie wystarczająco zróżnicowany, żeby nie uśpić Czytelnika przy drugim akapicie.

Co, już uciekasz?

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz