W Sczebrzeszynie zebra żebrze drugiej zebrze wnet na biedrze

Pięć lat temu pisałem o grze Othello (znaną też pod nazwą Reversi): http://xpil.eu/othello/ Gra jest fajna, bo ma łatwe reguły, a więc nie wymaga zbyt długiej nauki. Jest też solidnie rozgałęziona, a więc - w odróżnieniu od takich warcabów na przykład - szanse na powtórzenie tej samej partii są praktycznie zerowe. Gra ma też jedną… Czytaj dalej W Sczebrzeszynie zebra żebrze drugiej zebrze wnet na biedrze

Długi weekend to dobry weekend

Ostatni weekend był bardzo intensywny. Zaproszony jakiś czas temu kolega z Polski zdecydował się - ku mej słabo ukrywanej zgrozie 🙂 - przyjąć zaproszenie i w piątek późnym wieczorem zwalił nam się na chatę wraz z żoną i trójką dzieciaków w wieku od 11 do 17 lat. Czyli - krótko mówiąc - dodatkowa piątka ludków… Czytaj dalej Długi weekend to dobry weekend

Drażnimy gruczoły estetyczne

Jak już kiedyś, dawno temu, wspominałem, moje zdolności plastyczne są na poziomie pantofelka. Obstawiam, że powyższe zdanie poważnie obraża pantofelka... No nie obdarowała mnie Matka Natura żadnymi zdolnościami plastycznymi. Mam dobry słuch, gram na paru instrumentach, ale od strony plastycznej - gleba. Kompletna. Ale popatrzeć to sobie lubię. Zwłaszcza na rysunki o tematyce fantastycznej. Za… Czytaj dalej Drażnimy gruczoły estetyczne

Uroki irlandzkiej pogody

Jak mówi stare irlandzkie powiedzenie, jeżeli nie widać gór, to znaczy, że pada, a jeżeli góry widać, to znaczy, że będzie padać. Albo, jak mawia mój szwagier, "dawno nie padało, pojutrze będzie dwa dni..." Wpisy o pogodzie są nudne - no bo ileż można, nieprawdaż. Tym bardziej, że mieszkając w Irlandii w zasadzie nie widzę… Czytaj dalej Uroki irlandzkiej pogody

Subiektywny obiektywizm

Od wczesnych lat młodzieńczych staram się wszem wobec i każdemu z osobna szczycić swoim obiektywizmem oraz umiłowaniem do faktów. Zamiast opierać się na przesądach, rzeczach zasłyszanych, plotkach lub zabobonach (ewentualnie przedbobonach - temat bobonów omówiłem dość szczegółowo tutaj), staram się zawsze dotrzeć do sedna sprawy i wyrobić sobie opinię na dany temat w sposób zgodny… Czytaj dalej Subiektywny obiektywizm

Nowa seria wpisów

Odgrażałem się niedawno, że przymierzam się w najbliższym czasie do napisania osobnej serii wpisów. Myślałem, że skończy się (jak w większości moich "projektów" życiowych) na słomianym zapale, temat jednak okazał się na tyle wciągający, że serię mam już niemal gotową. A przynajmniej jej pierwotną, surową wersję. Wpisy w serii będą publikowane co tydzień, w każdy… Czytaj dalej Nowa seria wpisów

Tommy Emmanuel

Mniej więcej miesiąc temu wspomniałem o Tommym Emmanuelu, którego podsunął mi Spotify. Okazuje się, że ów Tommy jest muzykiem nader wszechstronnym i potrafi zagrać i do kotleta, i do omleta. I ma kilka takich kawałków, które sprawiają, że natychmiast zaczynam podrygwać, a jeżeli sytuacja akurat nie pozwala na podrygiwanie, to chociaż palcem w bucie postukam.… Czytaj dalej Tommy Emmanuel

Postmodernistyczna szafa grająca z polskim akcentem

Jeżeli ktoś czytuje mojego bloga częściej niż raz, być może kojarzy odkrycie, jakiego dokonałem jakiś czas temu w ramach poszerzania swoich muzycznych horyzontów. http://xpil.eu/dobra-muza-nie-jest-zla-czyli-pi-dzej/ Pełna nazwa zespołu brzmi "Scott Bradlee's Postmodern Jukebox", ale dla uproszczenia sami nazywają siebie PMJ. Kapela specjalizuje się w przerabianiu współczesnych kawałków pop na modłę jazzową w stylu lat, pi x… Czytaj dalej Postmodernistyczna szafa grająca z polskim akcentem

Pi mal Pflaumen

Nie znam niemieckiego. Pochodzę z kraju sąsiadującego z Niemcami, ale jakoś nigdy nie było dobrej okazji, żeby się tym językiem zainteresować. Albo inaczej: była, ale w niewłaściwym czasie. Przytrafiło mi się swego czasu na studiach w Wojskowej Akademii Technicznej uczęszczać przez trzy miesiące na końcówkę ostatniego semestru języka niemieckiego. Ponieważ jednak nikt nie brał tych zajęć… Czytaj dalej Pi mal Pflaumen