Ech, ten Schrödinger

Na ogół nie komentuję zbyt obszernie wydarzeń z innych blogów, bo od tego są te inne blogi, żeby komentować “swoje” wydarzenia. W ten sposób unika się sytuacji, w której jeden bloger powiedział o tym, co…

Historia pewnego plagiatu

Od czasu do czasu zaglądam na bloga idziesięć. Głównie dlatego, że w umiejętny sposób nabija się z otaczającego go świata, a ostatnio udziela się też na Joe Monsterze, którego wiernym czytelnikiem jestem od dawna. Oprócz…