Zoom, zoom!

Przytrafiło mi się niedawno, że zamiast, jak pambuk przykazał, używać stabilnej wersji Firefoxa, zainstalowałem sobie wersję Nightly. A więc taką, która aktualizuje się w zasadzie codziennie, z developerskego repozytorium Mozilli.

Wu-wu-wu

Było o klientach poczty. Tym razem trafiło na przeglądarki www. Na początku był Netscape Navigator. Tak, używałem Netscape w czasach, kiedy był on w zasadzie jednyną dostępną przeglądarką. Co to dużo gadać – działał i…