Program obowiązkowy: 4 lata później

Jakiś czas temu (dość dawno), pisałem o tym, jakie programy uważam za absolutnie niezbędne na swoim prywatnym komputerze. Przez cztery lata trochę mi się zmienił pogląd na sprawę, dlatego dziś odświeżam temat. No to lecimy: System operacyjny: praktycznie bez zmian, Windows 7 lub Windows 10. Windows 7 został okrzyknięty najlepszym systemem operacyjnym firmy Microsoft. Nawet… Czytaj dalej Program obowiązkowy: 4 lata później

Firefox: więcej miejsca na ekranie

Laptop, którego na co dzień używam, ma na swoim ekranie mnóstwo pikseli. Lekko ponad dwa miliony. To w zupełności wystarcza do większości zastosowań przecięnego zjadacza bitów w 2014 roku. Jednak pomimo tego "bogactwa" pikseli, od zawsze mierzi mnie marnowanie przestrzeni ekranowej. Na przykład taki pasek tytułowy okna przeglądarki - ileż miejsca się marnuje na wyświetlenie… Czytaj dalej Firefox: więcej miejsca na ekranie

Zoom, zoom!

Przytrafiło mi się niedawno, że zamiast, jak pambuk przykazał, używać stabilnej wersji Firefoxa, zainstalowałem sobie wersję Nightly. A więc taką, która aktualizuje się w zasadzie codziennie, z developerskego repozytorium Mozilli. Wszystko działało pięknie aż do dzisiejszego dnia, kiedy to Nightly zgłosił mi, że jeden z dodatków jest niekompatybilny z tą wersją. Dodatkiem okazał się LastPass,… Czytaj dalej Zoom, zoom!

Wu-wu-wu

Było o klientach poczty. Tym razem trafiło na przeglądarki www. Na początku był Netscape Navigator. Tak, używałem Netscape w czasach, kiedy był on w zasadzie jednyną dostępną przeglądarką. Co to dużo gadać - działał i tyle. Potem był wysyp przeglądarek, wojny o kod źródłowy, o patenty, o obsługiwane standardy... Po 15 latach od pierwszego Netscape'a… Czytaj dalej Wu-wu-wu