Monthly Archives: Sierpień 2012

Ćwiek na rozdrożach

Skończyłem wczoraj "Krzyż Południa. Na rozdrożach" Jakuba Ćwieka. Jest to druga (po "Gotuj z papieżem") przeczytana przeze mnie książka tego autora, ale z pewnością nie ostatnia. Książka opowiada o czasach Wojny Secesyjnej. Roi się w niej od postaci różnych generałów, pułkowników, ich żon, synów, sióstr i bratanków. Jest sporo o …

Czytaj dalej »

Teatrzyk "Zielona Gęś" przedstawia

Jak już kiedyś nadmieniałem, wymyślanie tytułów wpisów na tym blogu nie jest moją najmocniejszą stroną. A więc po pierwsze, nie teatrzyk tylko teatr, po drugie nie żaden drób tylko Grand Canal Theatre (przemianowany jakiś czas temu na Bord Gáis Energy Theatre, prawdopodobnie w celu uniknięcia członu "anal" w nazwie, aczkolwiek …

Czytaj dalej »

Motorowy

Zakręciłem się ostatnio z datami, w efekcie wpadając w panikę. Wyszło mi, że mam zaledwie trzy dni na zapłacenie podatku drogowego - prosta sprawa, jak się ma pod ręką biuro Motor Tax, w którym można sprawę załatwić od ręki.

Czytaj dalej »

Urlo♠

Przez ostatnie trzy dni, w ramach urlopowania się i odchamiania od miejskiej rzeczywistości, włóczyliśmy się z rodzinką po południowo-zachodniej części Irlandii, głównie po półwyspie Dingle i okolicach.

Czytaj dalej »

17229631

Czasami zdarza się, że człowiek trafi w miejsce, w którym mu się strasznie nie chce być, ale nie ma innego wyjścia i musi swoje odsiedzieć. Najlepiej z mądrą miną, robiąc notatki i kiwając głową ze zrozumieniem.

Czytaj dalej »

Przechadzki

Kilka dni temu zagadał do mnie znienacka Przemek Bujko. Osobnik ów wyraził chęć wyprowadzenia mnie na spacer w Marlay Park. Dałem się bez większych oporów namówić (pomimo tego, że mama mówiła, nie zadawaj się z obcymi w Internecie itd). Tym samym wczoraj w okolicach południa, ze swoją Małżą pod pachą …

Czytaj dalej »

3.1415926535zza półdomowa

Wróciwszy wczoraj z moją lepszą Połówką do domu stwierdziliśmy, że mamy apetyt na pizzę. Większość składników już była pod ręką, brakowało tylko szynki, salami i sera. Zapuściliśmy więc drożdże na ciasto, dziewczyny obrały pieczarki i wrzuciły je na patelnię, a ja udałem się do pobliskiego spożywczaka uzupełnić braki.

Czytaj dalej »

Nastroić?

Zamierzeniem moim było nastrojenie gitary oraz opanowanie programiku Audacity - dwa w jednym. Ponieważ nigdy nie bawiłem się w obróbkę dźwięku (nie licząc jednorazowego epizodu z nagrywaniem dwóch ścieżek dźwiękowych przy użyciu starej kasety magnetofonowej i dwóch jamników, którego efekt prezentuję tutaj), postanowiłem zacząć od czegoś możliwie prostego - stąd …

Czytaj dalej »

Wicklow i okolice

Zaprawdę, powiadam Ci, Czytelniku, kończący się właśnie długi weekend był zaiste turystyczny. W niedzielę byliśmy tu i ówdzie, a dziś, czyli w poniedziałek, zaliczyliśmy dodatkowych parę miejsc.

Czytaj dalej »

Pracowita niedziela

Wczoraj odwiedziliśmy z naszymi nieocenionymi sąsiadami kilka całkiem interesujących miejsc. Z samego rana pojechaliśmy na targ staroci do Celbridge. Nie jestem wielkim fanem targów staroci, jednak lobby kobiecej większości przeważyło 🙂 Na targu owym obejrzeliśmy mnóstwo filiżanek, spodeczków, wisiorków, starych książek, obrazów, ozdóbek, luster i innych starych pierdółek. Najbardziej spodobała …

Czytaj dalej »