Pchełki SQL, odcinek 12: Chłopstwo górą

Jakiś czas temu pokazywałem w jednej z Pchełek jak za pomocą SQL wyszukiwać piętnastoliterowe słowa języka polskiego, mając dane trzynaście liter i dwa blanki. Pokazywałem też podobny przykład dla słów siedmioliterowych (a więc: pięć liter i dwa blanki). Czytaj dalej Pchełki SQL, odcinek 12: Chłopstwo górą

Bliźniacze pierwszaki

Nie dalej niż kilka dni temu opisałem prościutką zagadkę o liczbach pierwszych bliźniaczych (do poczytania tutaj), a już dziś rano czytam na kilku różnych blogach o powiązanym z liczbami bliźniaczymi odkryciu, które wstrząsnęło światem matematycznym. Czytaj dalej Bliźniacze pierwszaki

Chyża piętnastka i stary zakład

Dawno temu, jeszcze we wczesnej podstawówce, założyłem się z kolegą, że przed czterdziestką stanę na Księżycu. W swej dziecięcej naiwności sądziłem bowiem, że skoro już ktoś na tym Księżycu wylądował, zacznie się teraz era podbijania Kosmosu. Do czterdziestki miałem wtedy dobrze ponad trzydzieści lat, a więc całą wieczność. Czytaj dalej Chyża piętnastka i stary zakład

Potomstwo kostki Rubika

Bardzo interesujący eksperyment. Jeżeli ta zabawka odniesie komercyjny sukces, kostkę Rubika będzie można schować na samo dno szafy. Idea podobna, z tym, że w większej liczbie wymiarów. W kostce Rubika trzeba było „tylko” spasować kolorki, a tutaj dodatkowo również kształt. Ja wymiękam, ale może ktoś się pokusi? Czytaj dalej Potomstwo kostki Rubika

Kolacja Collatza

Od czasu do czasu natrafiam w Sieci na ciekawostki matematyczne, którymi następnie torturuję swoich Czytelników. Co prawda ponieważ Czytelnicy nie są przykuci łańcuchami, mogą po prostu zakliknąć Ctrl-F4 i opuścić ten padół matematycznych bredni, ale liczę na to, że może chociaż drobny odsetek pozostanie i da się nieco wyedukować 🙂 Czytaj dalej Kolacja Collatza

Nieoczekiwane połączenie

Przeczytałem sobie dziś na portalu Kopalnia Wiedzy, że fizycy planują już budowę następcy Wielkiego Zderzacza Hadronów, największego obecnie instrumentu naukowego na świecie, wokół którego nawiasem mówiąc kręci się jedno z moich opowiadań. Czytaj dalej Nieoczekiwane połączenie

Chińczyki trzymają się mocno

Wczoraj udało mi się (wreszcie) znaleźć optymalne rozwiązanie problemu z chińskimi spamerami pukającymi co cztery sekundy do drzwi mojego bloga z uprzejmym zapytaniem, czy przyjmę w gościnę ich skromną reklamę środka na powiększenie ego o kilkanaście cali. Czytaj dalej Chińczyki trzymają się mocno

Cena zdjęcia

Dawno temu zdjęcia robiło się na kliszy. Klisze były (względnie) drogie, zdjęcia nie można było podejrzeć przed wywołaniem, samo wywołanie też kosztowało – summa summarum pojedyncze zdjęcie kosztowało (średnio) kilkadziesiąt groszy. Pod koniec „ery analogowej” był to koszt rzędu 20-30 groszy, o ile dobrze kojarzę. Czytaj dalej Cena zdjęcia