Monthly Archives: Luty 2014

Chudy piątek

Zamiast dzisiejszego tłustego czwartku będę jutro miał chudy piątek. A to dlatego, że o tłustym czwartku przypomniano mi mniej więcej 20 minut temu, czyli wieczorem. Wszystkie pączki w promieniu ćwierć parseka wyżarte… C’est la vie.

Read More »

Na skróty

Dziś króciutko, bo wieje. Pracuję przy zamiataniu liści i w wietrzne dni – takie jak dziś – roboty jest naprawdę dużo.

Read More »

Wreszcie!

Czy ktoś jeszcze pamięta mój dawny wpis chwalący aplikację Total Commander? Wpis był co prawda o różnych programach, ale dyskusja w komentarzach zawiązała się głównie wokół Total Commandera właśnie. Nie dalej jak przedwczoraj Total Commander został wypuszczony w nowej wersji. Tym razem 8.50. O ile poprzednie wersje raczej nie wnosiły …

Read More »

Bóg nie gra ze światem w kości

Niniejsze opowiadanie powstało w ramach walki z nudą na pokładzie samolotu. Jest to zdecydowanie najgorsze, a zarazem najbardziej abstrakcyjne z moich wszystkich dotychczasowych opowiadań. Próbuje pokazać nieco szerszą perpektywę na sens naszego ludzkiego istnienia 😉

Read More »

Hanabi

Gra, o której dziś napiszę, nazywa się tak, jakby ktoś ze słabą znajomością języka angielskiego próbował podać (po angielsku właśnie) imię i inicjał nazwiska Hanki Bielickiej.

Read More »

Święty chaos

Przytrafiło mi się niedawno odsłuchać wszystkie czternaście odcinków „Świętego chaosu” Cezarego Harasimowicza, pierwszej w moim życiu książki wydanej wyłącznie w formie audiobooka.

Read More »

Temat dawno zapomniany

Blog mi trochę jakby przymarzł, pewnie to przez tę pogodę za oknem. Niby temperatura dodatnia, ale ciągle dmucha, wieje, i do tego jeszcze wiatr. A Liffey dzisiaj sięgała swym wzburzonym nurtem poziomu asfaltu, jeszcze trochę popada i zaleje nam centrum stolicy, jak bonie dydy.

Read More »