Zagadka o stu przełącznikach, wersja w Pythonie

Dawno, dawno temu, wrzuciłem na bloga zagadkę matematyczną o stu przełącznikach. Zagadka cieszyła się umiarkowaną oglądalnością, ludzie bowiem trafiają do mnie szukając konkretów, a nie jakichś durnych zagadek. Niemniej jednak kilkanaście osób wpis przeczytało, a to już całkiem nieźle. Czytaj dalej Zagadka o stu przełącznikach, wersja w Pythonie

Szamani są wśród nas

W niektórych pierwotnych kulturach dużą popularnością cieszył się zawód szamana. Taki gość potrafił nie tylko rozmawiać z duchami, ale też przepędzać choroby za pomocą dymu lub bębenka, albo przywoływać deszcz za pomocą ekstatycznych zaklęć. Czytaj dalej Szamani są wśród nas

Pchełki Python: kończymy temat palindromów czasowych

Niedawno pisałem o ważnych datach i godzinach palindromicznych, czyli datach (i godzinach), kiedy ilość jednostek czasu od Chwili Zero (rozumianej jako północ 31 grudnia 1899 roku) do danej daty jest liczbą palindromiczną. Niestety, na sekundach poległem, ponieważ ilość sekund, jaka upłynęła od Chwili Zero do dzisiaj jest większa niż dwa miliardy, w związku z czym funkcje typu DATEADD czy też DATEDIFF poszły w maliny (przepełnienie typu INTEGER ze znakiem). Czytaj dalej Pchełki Python: kończymy temat palindromów czasowych

Pchełki SQL: czasowe palindromy

22 stycznia 2015 roku, dzień, w którym zacząłem pisać ten wpis, to data bardzo  specjalna dla wszystkich numeryków interesujących się chociaż trochę językiem SQL. Czytaj dalej Pchełki SQL: czasowe palindromy

Pchełki Python: Fibonacci

Pchełka o ciągu Fibonacciego już była. Ale tam to było w SQL-u, czyli w języku tak przydatnym do obliczeń numerycznych, jak puzon do produkcji twarogu.

Tym razem spróbujemy użyć języka bardziej nadającego się do matematycznych wybryków, czyli Pythona. Czytaj dalej Pchełki Python: Fibonacci

Terry Pratchett: Thief of Time

Dziś krótka recenzja kolejnej perełki autorstwa Sir Pratchetta, czyli Złodziej Czasu (po naszemu: Thief of Time).

Jak być może niektórzy moi czytelnicy już kojarzą, każda z książek z serii Świata Dysku skupia się na pewnym aspekcie działalności ludzkiej. Jest kisążka o muzyce rockowej, jest o futbolu, o poczcie i o wojskowych. Tutaj zaś mamy do czynienia z mnichami buddyjskimi, którzy starają się uratować świad przed zagładą w postaci Audytorów, mrocznych postaci próbujących doprowadzić wszystko do stanu porządku idealnego. Czytaj dalej Terry Pratchett: Thief of Time

Porządki w Pchełkach

Zaczynając tego bloga ponad trzy lata temu (jak ten czas, khem, tego) nie miałem pojęcia, jak często będę pisał, po czym będę pisał, ani nawet czy go nie porzucę po tygodniu, bo stwierdzę, że to nie dla mnie. Tymczasem w maju będzie cztery lata jak się produkuję, ku utrapieniu (na szczęście maleńkiej) ciżby Czytelników stałych i przypadkowych, no i już mogę stwierdzić, które tematy są chodliwe i często czytane, a które nie. Czytaj dalej Porządki w Pchełkach

Zabawki dzieciństwa

Ten wpis jest reakcją na opublikowany chwilę temu post Dublinii (http://dublinia.blox.pl/2015/01/O-tym-czym-czlowiek-dzieckiem-bedac-bawil-sie-w.html). Dublinia pisze o prostych zabawkach (i zabawach), które wypełnialy jej dzieciństwo zamiast współcześnie wszechobecnych tabletów, telefonów i komputerów. Od razu zacząłem się zastanawiać, jak właściwie ja spędzałem swój wolny czas (którego w dzieciństwie każdy ma pod dostatkiem), no i jest tego całkiem sporo, jak się okazuje. Czytaj dalej Zabawki dzieciństwa

Pomelo

Jakiś czas temu, będąc w odwiedzinach u naszych dobrych znajomych w Polsce, zostaliśmy poczęstowani tajemniczym owocem, który smakował jak… no właśnie, nie potrafiłem nawet opisać jak co. Całkiem nowy smak, ewidentnie cytrusowy, ale ani za kwaśny, ani za słodki, ani za gorzki. Taki w sam raz. Soczysty. Taki, że można by go jeść na hektolitry. Albo tony. Czytaj dalej Pomelo

Piotr Bukartyk

W ramach prób odkrywania nowych gruntów muzycznych natrafiłem całkiem niedawno na Piotra Bukartyka. I jestem od dwóch dni platonicznie zakochany w jego muzyce. Facet śpiewa o życiu, w sposób, który bardzo mi robi. Mam cichy plan, żeby znaleźć trochę wolnego czasu i nauczyć się kilku jego piosenek w wersji na gitarę. Czytaj dalej Piotr Bukartyk