Szamani są wśród nas

W niektórych pierwotnych kulturach dużą popularnością cieszył się zawód szamana. Taki gość potrafił nie tylko rozmawiać z duchami, ale też przepędzać choroby za pomocą dymu lub bębenka, albo przywoływać deszcz za pomocą ekstatycznych zaklęć.

Współcześnie szamanizm jest uznawany bardziej za element folkloru – w dobie megafarmaceutyków nikt normalny nie będzie zapraszał faceta z patykiem i bębenkiem, żeby go wyleczył z kataru. A deszcz można przywołać metodami naukowymi, strzelając w chmury jodkiem srebra.

Niemniej jednak w niektórych krajach wyspiarskich nadal stosuje się z powodzeniem rytuały szamańskie, czego miałem przyjemność doświadczyć na własnej skórze nie dalej jak wczoraj, oraz dziś rano.

Lokalni synoptycy trąbili od jakiegoś czasu, że w tym tygodniu, a konkretnie we środę (czyli dzisiaj), temperatura spadnie do minus czterech stopni, wraz z nią spadnie również śnieg, będzie więc zimno, ślisko, rury zaczną zamarzać (tutejsi budowlańcy nie planowali mrozów, więc hydraulika jest ukryta na poziomie mchu). W takich oto okolicznościah przyrody, postawiony przed wizją ekologicznej zagłady, zarząd miasta Dublin postanowił uciec się do metody ostatecznej i zatrudnił szamanów, których zadaniem było odpędzenie śnieżnej pogody.

Rytuał odpędzania śniegu miałem okazję obejrzeć wczoraj po południu z całkiem bliska. Ogromne ciężarówy ze Świętym Chlorkiem Sodu jeździły po okolicy, a towarzyszący im szamani błogosławili czarny, suchy asfalt łagodnymi ruchami szufel. Dzięki temu – i tylko dzięki temu – dziś rano asfalt nadal pozostaje czarny i suchy, śniegu nie ma, a temperatura pozostaje na poziomie plus sześciu stopni.

Chwała Wam, o, Pramocni, za wsparcie nas, maluczkich, swoimi nadprzyrodzonymi siłami. Dzięki Wam uniknęliśmy ŚNIEGU, a przyspieszona korozja naszych podwozi jest maleńką ceną za tak perfekcyjnie wykonaną usługę.

Howgh, po stokroć!

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz