Uroki irlandzkiej pogody

Jak mówi stare irlandzkie powiedzenie, jeżeli nie widać gór, to znaczy, że pada, a jeżeli góry widać, to znaczy, że będzie padać. Albo, jak mawia mój szwagier, "dawno nie padało, pojutrze będzie dwa dni..." Wpisy o pogodzie są nudne - no bo ileż można, nieprawdaż. Tym bardziej, że mieszkając w Irlandii w zasadzie nie widzę… Czytaj dalej Uroki irlandzkiej pogody

Rytuał Przywołania

Nie będzie dziś o AshkEnte ani o żadnych innych obrzędach z udziałem świec, pentagramów czy książek z podejrzanie dużą ilością sylab w tytule. Dziś będzie o przywołaniu Wiosny. Marzec mamy pełną gębą, czas więc najwyższy wesprzeć Wiosnę w jej nieporadnych próbach przyjścia na świat. Jak, pytacie? Najlepiej wspiera się dobrym przykładem oraz zachętą. Dlatego dziś… Czytaj dalej Rytuał Przywołania

Przeprosiny

Niniejszym składam oficjalne przeprosiny tudzież głośno i wyraźnie odszczekuję moje niedawne, ujawnione publicznie pomówienia odnośnie irlandzkiej pogody. Sypiąc sobie na głowę wiadro pokutnego popiołu (a może: pokutne wiadro popiołu?) stwierdzam z niejakim zdumieniem, że pogoda, zamiast przejść w stan normalny (deszcze z wiatrami, a w przerwach wiatry z deszczami), utrzymuje się na iście wakacyjnym poziomie.… Czytaj dalej Przeprosiny

Nie ma na to rady

Raz staruszek, spacerując w lesie Ujrzał listek, przywiędły i blady I pomyślał: znowu idzie jesień. Jesień idzie. Nie ma na to rady. Tym słynnym (i nieco zakurzonym) cytatem zacznę ten króciutki wpis o pogodzie. Skończę go innym, równie zakurzonym (i równie słynnym) cytatem. Ale to za chwilę. Lato w Irlandii zazwyczaj zaczyna się w okolicach… Czytaj dalej Nie ma na to rady

Pomóc szczęściu

Kilka dni temu na niebie i ziemi pokazało się kilka Znaków. Znaki te były na tyle przekonywujące, że Uwierzyłem. Szczegóły poniżej... Znak 1: Piątek, trzynastego. Data dla jednych feralna, dla innych zaś szczęśliwa. A dla 99.9999% reszty, po prostu data, taka sama jak każda inna... Znak 2: Idę sobie spokojnie przez miasto, środek dnia, piękna… Czytaj dalej Pomóc szczęściu

Szamani są wśród nas

W niektórych pierwotnych kulturach dużą popularnością cieszył się zawód szamana. Taki gość potrafił nie tylko rozmawiać z duchami, ale też przepędzać choroby za pomocą dymu lub bębenka, albo przywoływać deszcz za pomocą ekstatycznych zaklęć. Współcześnie szamanizm jest uznawany bardziej za element folkloru - w dobie megafarmaceutyków nikt normalny nie będzie zapraszał faceta z patykiem i… Czytaj dalej Szamani są wśród nas

Fruwające pachołki

Tym razem nie chodzi o pachołków reżimu (pamięta jeszcze ktoś ten skecz z Rewińskim?) tylko o zwykłe, czerwonobiałe plastikowe stożki przydrożne. Tak dziś wiało od rana, że pachołki zamiast - jak pambuk przykazał - grzecznie stać, turlały się radośnie wzdłuż chodników, wzbudzając niepokój stojących w pobliskich korkach kierowców. Taki pachołek to nie pchełka, jak przyp...… Czytaj dalej Fruwające pachołki

Deszcz dzwoni jesienny

Polska blogeria w Irlandii zszarzała ostatnio od wpisów żegnających ciepłe lato i witających szaroburą jesień. Faktycznie, od ładnych kilkunastu dni przebłyski słońca były coraz rzadsze. Ostatniej nocy chyba było przesilenie - siąpiło całą noc, tłukło się po blaszanych rynnach i mżyło, otulając przyuliczne latarnie woalem zamglonego halo. Tym samym, choć nie przepadam za takimi smętno-buro-jesiennymi… Czytaj dalej Deszcz dzwoni jesienny

Stópnotki

Jakiś czas temu [1. Niestety, nie pamiętam dokładnie kiedy to było.] miałem potrzebę użycia w treści wpisu odnośnika [2. Właśnie takiego jak ten]. Zainstalowałem wtedy wtyczkę FD Footnotes, użyłem jej raz i [3. Jak to często bywa...] zapomniałem o niej całkiem. Tymczasem przeglądając dziś konfigurację swojego WordPressa [4. Jest milion rzeczy bardziej interesujących niż przeglądanie… Czytaj dalej Stópnotki

Dziwy pogodowe

Wbrew temu, co sugeruje tytuł, nie będzie dziś o kupczących pogodynkach, tylko o niedawnych zawirowaniach synoptycznych. Otóż, jak wszyscy doskonale wiedzą (bądź z własnej autopsji, bądź też z cudzej), od mniej więcej dwóch (a może nawet trzech? straciłem już rachubę) tygodni Irlandię nęka fala upałów. Upały te charakteryzują się wysoką temperaturą oraz absolutnym brakiem opadów… Czytaj dalej Dziwy pogodowe

Trzy migawki weekendowe

Ostatnio nastąpił wysyp wydarzeń, które obserowane z boku są prawdopodobnie niezwykle zabawne, jednak dla mnie jako obserwatora "od środka" są nad wyraz irytujące i powodują, że temperatura skacze mi momentalnie do sześciuset milionów stopni, i tylko wbudowane w uszy zawory bezpieczeństwa z głośnym gwizdem ratują mnie przed eksplozją (a moją rodzinę przed zostaniem ochalapanymi resztkami… Czytaj dalej Trzy migawki weekendowe

Kaczy brzydal

Dwa dni temu moja zdolna córka przeczytała samodzielnie - po raz pierwszy w życiu - całą książkę, od początku do końca. Całe pięćdziesiąt jeden stron! Książeczka owa to "Brzydkie kaczątko" (po naszemu: "The Ugly Duckling"), optymistyczna opowieść o tym, że rasizm i homofobia mogą zostać przezwyciężone, a także, że bycie brzydkim i innym wcale nie… Czytaj dalej Kaczy brzydal