Przeprosiny

Niniejszym składam oficjalne przeprosiny tudzież głośno i wyraźnie odszczekuję moje niedawne, ujawnione publicznie pomówienia odnośnie irlandzkiej pogody.

Sypiąc sobie na głowę wiadro pokutnego popiołu (a może: pokutne wiadro popiołu?) stwierdzam z niejakim zdumieniem, że pogoda, zamiast przejść w stan normalny (deszcze z wiatrami, a w przerwach wiatry z deszczami), utrzymuje się na iście wakacyjnym poziomie. Nie licząc jednego czy dwóch drobnych deszczyków (domyślam się, że system trzeba od czasu do czasu naoliwić) pogoda jest prawie-że upalna, temperatura utrzymuje się stale powyżej szesnastu stopni (Celsjusza), wiatru jak na lekarstwo, a niebo wyziera spoza nielicznych chmur swoim #63D1F4.

Kończąc dzisiejszy wpis wyrażę jeszcze nadzieję, że moje przeprosiny zostaną odnotowane i że pogoda utrzyma się na takim poziomie jeszcze co najmniej przez tydzień…

O.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o