Monthly Archives: Luty 2015

Pchełki Python: Euler II

Dziś drugi problem z listy Eulera, czyli dla odmiany posumujemy sobie trochę liczb całkowitych. Podobnie zresztą jak w poprzedniej Pchełce, gdzie sumowaliśmy wielokrotności trójek i piątek, oraz w jeszcze poprzedniej, gdzie z kolei sumowaliśmy liczby pierwsze.

Czytaj dalej »

Potylicznie

Dziś króciutko, bo temat grząski i w sumie nieciekawy. Dałem się niedawno wciągnąć w dysputę polityczną. Z braku jakichkolwiek politycznych przekonań takie dysputy w moim przypadku kończą się zawsze jednakowo: po wymianie kilku zdań odstępuję od rozmówcy, żeby ten przypadkiem się nie rozpękł, próbując mnie do czegoś tam przekonać.

Czytaj dalej »

Patent na gościa

Czasem zdarza się, że odwiedzający nas gość potrzebuje pilnie skorzystać z laptopa. Pół biedy, jeżeli jest to dobry kumpel, ale czasem może się zdarzyć, że będzie to osoba, której nie powinniśmy udostępniać naszych prywatnych danych.

Czytaj dalej »

Pchełki Python: Euler I

Dziś maleńka pchełka potrójna, pokazująca jak na wiele różnych sposobów można rozwiązać prosty problem matematyczny, w zależności od tego, jak dobrze się go rozumie. Problemem będzie pierwszy problem z listy Project Euler, czyli – dla odmiany po ostatniej Pchełce – również sumowanie.

Czytaj dalej »

Uroki tacierzyństwa

Jakkolwiek daleki bym nie był od blogasków mamuśno-dzidziowych, od czasu do czasu nachodzi mię ochota na podzielenie się z obojętnym światem swoimi postępami jako rodzica. Bycie rodzicem jest trudne. Zwłaszcza, gdy się nim jest po raz pierwszy. Bycie rodzicem po raz drugi jest już nieco łatwiejsze, bo wiadomo, czego się …

Czytaj dalej »

Pchełki Python: Euler X

Niniejszy wpis łączy w sobie kilka ulubionych przeze mnie tematów, a więc spodziewam się z niego całkiem sporej ilości frajdy. Przynajmniej dla mnie… Tytuł dzisiejszego wpisu pochodzi ze strony http://projecteuler.net – jest to strona z zadaniami matematyczno-logicznymi idealnymi do ćwiczenia różnych języków programowania.

Czytaj dalej »

Cezary Harasimowicz: Święty chaos, cz. 2

W ferworze wydarzeń umknęła mi ostatnio jedna ważna recenzja, którą miałem byłem popełnić już jakiś czas temu, tymczasem piszę ją dopiero dziś. Recenzja nie będzie zbyt długa, jak również zbyt profesjonalna, albowiem – jak już uważny Czytelnik zdążył zauważyć – nie zajmuję się zawodowo pisaniem recenzji. Od czasu do czasu …

Czytaj dalej »

Эстас Тонне

Dziś króciutka notka o nowo odkrytym przeze mnie niedawno muzyku, którego nuty koją mi duszę przez ostatnich kilka dni. Jest nim Эстас Тонне (po naszemu: Estas Tonne), rosyjski wirtuoz gitary klasycznej.

Czytaj dalej »

Przechrzczona

Ha. Udało mi się kilka dni temu przechrzcić moją Żonkę na Androida. Wreszcie, po tylu latach błąkania się w ciemnościach i potykając się o ponadgryzane jabłka, dała się przekonać na porzucenie sił Złego i wstąpienie na ścieżkę oświaty i szczęścia wiekuistego.

Czytaj dalej »

Dziewięć

Dziewięć – to liczba lat, które upłynęły kilka dni temu od czasu, kiedy po raz pierwszy postawiłem swoją nieumytą stopę na zielonej, irlandzkiej ziemi.

Czytaj dalej »