Rozdarty

Zacząłem ostatnio czytać „Bajki robotów” mojego ukochanego Stasia od Lemów – tym razem jednak po angielsku. Muszę przyznać, z wielkim zdumieniem, że Michael Kandel (rodowity Amerykanin!) zrobił niesamowitą robotę Czytaj dalej Rozdarty

Moja trucizna codzienna: Slitherlink

Dziś kolejna recenzja gry na Androida. Gry, w którą młócę od dobrych dwóch lat, i – chociaż wiem, że nie da się jej skończyć, bo ma za dużo poziomów – gram dla zachowania sprężystości dendrytów i aksonów.

Gra owa to Slitherlink. Czytaj dalej Moja trucizna codzienna: Slitherlink

Kolejna awaria tramwaju

LUAS nie ma szczęścia w tym roku. Niedawno opisywałem, jak musiałem szukać alternatywnego transportu do domu, bo im kabel elektryczny spadł na tory i coś tam popsuł (całe szczęście, że akurat nie było w pobliżu żadnego tramwaju, bo byśmy mieli smażone ludziki), z kolei wczoraj podobnoż piorun przywalił w trakcję i unieruchomił Zieloną Linię tak skutecznie, że naprawiają do dziś. Czytaj dalej Kolejna awaria tramwaju

Picz perfekt, dwujka

Zachciało nam się ostatnio znów wybrać z Żonką do kina, tym razem na drugą część „Pitch Perfect”, która właśnie teraz ma premierę w Irlandii.

Jedynkę obydwoje bardzo lubimy, więc grzechem byłoby nie pójść na drugą część, c’nie? Czytaj dalej Picz perfekt, dwujka

Reset, raz jeszcze

Po kilkunastu miesiącach w miarę bezstresowego blogowania zachciało mi się pogrzebać w konfiguracji WordPress-a. Efekt był taki, że się Blogusław był zesrał i trzeba go było reanimować. Kilka dni temu blog nie działał przez parę godzin. Na szczęście UpdraftPlus wszystko zbackupował na DropBox-a, więc żadnych danych nie utraciłem. Czytaj dalej Reset, raz jeszcze

Stare szaty listonosza

Mniej więcej trzy tygodnie temu pisałem o alternatywnym (do GMail-a) kliencie poczty elektronicznej na Androida. Inbox – o nim bowiem mowa – na początku zachwyca prostotą, jednak po dłuższym używaniu tak naprawdę nie wnosi żadnych rewolucji do sposobu, w jaki używamy poczty elektronicznej. Czytaj dalej Stare szaty listonosza

Wściebcy i szykli – odcinek pierdylionasty

Wybraliśmy się wczoraj z Żonką do kina – po raz pierwszy od nie-pamiętam-kiedy – na kolejną odsłonę „Szybkich i wściekłych” – tym razem już siódmą. Czytaj dalej Wściebcy i szykli – odcinek pierdylionasty