Szukanie pracy w Irlandii: anatomia CV

Każdy kto choć raz szukał pracy wie, że dobre CV to połowa sukcesu. Czasem mniejsza połowa, czasem większa, ale jednak.

Dziś kilka uwag i porad odnośnie pisania dobrego CV na irlandzkim rynku pracy. Wiedza, którą przekazuję jest o tyle cenna, że pochodzi od kogoś, kto przez ostatnich dwadzieścia lat zmieniał pracę co najmniej trzynastokrotnie. Wiem dokładnie jak „działa” CV, jakie są – z grubsza – dzieje pojedynczej kopii CV wysłanej na konkretną ofertę oraz na co headhunterzy / pracodawcy zwracają szczególną uwagę. Na koniec dzisiejszego wpisu obejrzymy sobie również dwa przykładowe CV tej samej osoby: jedno „fajne” i jedno „do bani”.

Czytaj dalej >>Szukanie pracy w Irlandii: anatomia CV

Robotax

Jak powszechnie wiadomo zgodny z normą ISO9001666 przedstawiciel gatunku Homo Sapiens (ten drugi człon nazwy zawsze budzi we mnie srogie wątpliwości) ma w życiu dwa podstawowe obowiązki: (1) zapłacić podatki oraz (2) umrzeć. Cała reszta jest opcjonalna; podlega ona burzliwym dyskusjom, w wyniku których powstały wynalazki takie jak drapaczki do pleców, klucz francuski, wentyl, religie czy też zacisk trzy-ósme.

Czytaj dalej >>Robotax

Pchełki SQL: małe – duże

Praca programisty jest – przynajmniej w teorii – fajna, prosta i przyjemna. Dostajemy projekt, dostajemy dokumentację, z której jednoznacznie wynika co mamy na wejściu i co chcemy dostać na wyjściu, siadamy, piszemy kod, testujemy kod, prosimy kilku użytkowników, żeby przetestowali wyniki i jak wszyscy są zadowoleni, wrzucamy kod do ogólnego użytku, wystawiamy fakturę i voila, gotowe.

A zaraz potem przybiega pierdzący tęczą jednorożec w towarzystwie reniferów, Świętego Mikołaja i uczciwego polityka…

Czytaj dalej >>Pchełki SQL: małe – duże

Jeść albo nie jeść: zagadka

To jest bardzo stara zagadka, więc szanse, że któryś z Czytelników jej nie zna, są niewielkie, niemniej jednak spróbujmy. A nuż trafimy na świeżaka 😉 Tradycyjnie uprasza się o nieużywanie Gugla w fazie znajdowania rozwiązania, w przeciwnym razie cała zabawa pójdzie kozie w saksofon.

A zagadka leci tak:

Zostaliśmy zaproszeni na uroczystą kolację w wiosce plemienia Thungu.

Plemię Thungu ma przedziwny zwyczaj specjalnego traktowania gości, których widzą po raz pierwszy: stawiają przed nimi dwie miski z ciepłą, parującą zawartością, a także mały, wiklinowy koszyczek z dwiema niewielkimi, zawiniętymi karteczkami.

Czytaj dalej >>Jeść albo nie jeść: zagadka

Pokopane to wszystko

Od kilku dni media są owładnięte – nie po raz pierwszy zresztą – przez demony kopania kulki. Dwudziestu dwóch chłopa ugania się za naszpikowaną elektroniką kulką, trzech innych ich pilnuje, a miliony to wszystko oglądają zza szklanych okienek.

Ponieważ nigdy nie byłem wielkim fanem kopanego sportu, ani jako uczestnik (dzięki czemu na meczach w szkole na ogół lądowałem na bramce), ani jako [tele]widz, nie orientuję się kompletnie w kalendarzu Ważnych Zawodów Piłkarskich i tak dalej.

Czytaj dalej >>Pokopane to wszystko

Homo sum

Optymalizacja jest ważna. Jeszcze ważniejsze jest, żeby z nią nie przesadzić, bo w efekcie zużyjemy więcej czasu na optymalizację, niż go zaoszczędzimy dzięki jej zastosowaniu.

Opowiada o tym niedawny wpis na moim ulubionym blogu obrazkowym XKCD: http://xkcd.com/1691/

Po najechaniu myszą na obrazek dowiemy się, że:

Premature optimization is the root of all evil, so to start this project I’d better come up with a system that can determine whether a possible optimization is premature or not.

Czytaj dalej >>Homo sum