Irlandzkie strusie, wielbłądy i lamy

Mieszkając w kraju sarkazmu, deszczu, owiec i koniczyny warto sobie czasami odświeżyć znajomość z innymi przedstawicielami fauny.

Niedawno wybraliśmy się więc całą rodzinką do Kildare Farm Foods, gdzie oprócz jazdy kolejką (na samym początku) oraz zjedzenia całkiem smacznego acz nieprzyzwoicie drogiego obiadu (na samym końcu) mieliśmy też okazję zapoznać się bliżej z…

Czytaj dalej >>Irlandzkie strusie, wielbłądy i lamy

Blogowe aktualności 20170926

„Kameleon” Kosika się czyta. Nawet niezłe SF. Jutro wpis o tym, jak zaimplementować SCD za pomocą operatora MERGE. Coś dla fascynatów technologii bazodanowych i SQL-a. Jeszcze o SQL-u, polecam lekturę tego oto artykułu: https://blog.timescale.com/why-sql-beating-nosql-what-this-means-for-future-of-data-time-series-database-348b777b847a Wpisy zaplanowane na miesiąc do przodu, w razie gdybym wpadł na …

Czytaj dalej >>Blogowe aktualności 20170926

Sposób na obejście

Pracowałem w życiu w kilkunastu różnych firmach. Czasem bywało, że wyjście w świat było zablokowane na amen. Ogólna zasada jest taka, że czym większa firma i czym więcej ma komputerów, tym większe szanse na to, że będą mieli upierdliwego firewalla, który w więszości przypadków bardziej przeszkadza, niż pomaga.

Na szczęście większość takich firmowych firewalli da się obejść w dość prosty sposób – za pomocą znanej od dawna techniki tunelowania SSH.

Czytaj dalej >>Sposób na obejście

„Co nas nie zabije”, czwarty tom szwedzkiej trylogii Millenium.

Czwarty tom trylogii „Millenium” Davida Lagerkrantza, dopisany na długo po śmierci autora trzech pierwszych tomów, przesłuchałem w jakieś dwa tygodnie. Długo, jak na osiemnastoipółgodzinnego audiobooka. Albo i nie długo, zależy jak patrzeć.

Książka jest całkiem niezła, chociaż spodziewałem się czegoś innego. Czego? Tak do końca nie wiem. Wydaje mi się, że w trzech pierwszych tomach było trochę więcej o ludziach a mniej o technologiach. Tu, mam wrażenie, jest na odwrót.

A może tylko tak mi się wydaje?

Czytaj dalej >>„Co nas nie zabije”, czwarty tom szwedzkiej trylogii Millenium.

Remontujemy Świątynię

Czas: całkiem niedawno, weekend.
Miejsce: w domu.
Akcja: niewąska…

A było tak:

Dawno, dawno temu zachciało nam się wyprowadzić na wieś. Dublin to wprawdzie też taka większa wieś, przynajmniej jeśli chodzi o zabudowę, ale jednak prawie 2 miliony mieszkańców to nie w kij dmuchał. Dlatego w okolicach lutego wynieśliśmy się z wsi wielkomiejskiej na wieś małomiasteczkową, do domku. A w zasadzie bliźniaka.

Czytaj dalej >>Remontujemy Świątynię

Auta 3: recenzja

W ramach zacieśniania więzów z Dziesiątą Muzą wzięliśmy ostatnio dzieciaki pod pachę i udaliśmy się do lokalnego domu z ruchomymi obrazkami, na pokaz „Cars 3”

Po pierwsze uderzyła mnie przedłużająca się gra wstępna. Kiedyś to było tak, że jeżeli szło się do kina na, dajmy na to, 13:00, to już w okolicach 13:15 – po krótkim bloku reklam – zaczynał się film właściwy. A teraz?

Czytaj dalej >>Auta 3: recenzja

Software.Dell.Com

Podstrona https://software.dell.com giganta branży komputerowej została niedawno zamknięta. Zamiast listy programów do pobrania, przekierowuje ona teraz na https://www.quest.com/ I co? I nic. Świat toczy się dalej.  

Gra słówek

„I have a potential job for a qualified electrician.” Dla niewładających językiem Yeats’a: potential oznacza zarówno „potencjalny”, w sensie: możliwy, ale bez gwarancji, jak również „potencjał” w sensie potencjału elektrycznego. Boki zrywać, nieprawdaż.

Irlandzka myśl techniczna: prund

Jakiś czas temu, mniej więcej w lutym tego roku, ulegliśmy z całą rodzinką pokusie przeprowadzenia się do nowego domu. Pisałem zresztą o tym tutaj, stali Czytelnicy blogu pewnie kojarzą.

Mieszka się całkiem sympatycznie. Główne założenia zostały spełnione: więcej miejsca dla dzieciaków, własny ogródek (jest gdzie robić grilla!), bezpieczna okolica, młode można wypuszczać na łąkę przed domem, żeby się pasły w towarzystwie mniej-lub-bardziej-rówieśniczym. Sielanka.

Czytaj dalej >>Irlandzka myśl techniczna: prund