Styczeń: zimno czy nudno?

Z obserwacji naszej oraz naszych różnych znajomych wynika niezbicie, że w styczniu jest albo najzimniej, albo najnudniej.

Albowiem w październiku, który jest dokładnie 9 miesięcy później, są urodziny większości dzieci naszych znajomych. Naszych dzieci zresztą też.

Pod tym względem październik jest dla nas najbardziej zalatanym miesiącem w roku. Już pal licho przygotowania do Halloween, ale te urodziny? Urwanie dupy, panie.

Czytaj dalej >>Styczeń: zimno czy nudno?

Gamedec i co dalej?

Od trzech tygodni próbuję zmęczyć drugą część serii „Gamedec”, zatytułowaną „Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw”. Trudność polega na tym, że pierwszej części nie znam zupełnie, natomiast p. Przybyłka bardzo polubiłem za jego „Orła Białego” (tu recenzja:!klik!). Ku memu zaskoczeniu książka, która na starcie wydawała mi się absolutna …

Czytaj dalej >>Gamedec i co dalej?

Między Ofelią a Brajankiem

W oczekiwaniu na atak kolejnego huraganu zerknijmy na reakcje, jakie zebrała niedawna Ofelia: https://www.boredpanda.com/hurricane-ophelia-ireland-reactions/ (link nadesłany przez jednego ze stałych Czytelników bloga; muchas gracias, señor!) Takie podejście lokalnych ludków do życia to jedna z przyczyn, dla których nie żałuję, że opuściłem kraj gryki, świerzopa i …

Czytaj dalej >>Między Ofelią a Brajankiem

Spinaczowe wariactwo

Jeżeli, Czytelniku sympatyczny, znasz grę „Ladder”, to chylę czoła. Ja sam kojarzę ją już trochę jakby przez mgłę.

Ladder chodził na systemie CP/M, który miałem (nie)przyjemność poznać przy okazji nauki programowania na komputerze Bosman 8. Elitarna maszyna polskiej produkcji, wyprodukowano tylko 1000 egzemplarzy.

Procesor Z80, 3.5 MHz, 512 KB pamięci operacyjnej oraz dwukolorowy, oczojebny monitor.

Czytaj dalej >>Spinaczowe wariactwo