Blogito czy nie?

Hasło przewodnie mojego bloga brzmi „Blogito ergo sum„, co jest parafrazą kartezjuszowego „Myślę, więc jestem”. Bloguję, więc jestem – mam swoją trąbę, którą dmę w cyfrowe odmęty internetowej giga-puszczy, naiwnie licząc na to, że ktoś, gdzieś, kiedyś, wiadomo.

Nie zawsze tak było. Pierwsza wersja bloga miała tytuł „xpil.eu”, a „Ignormatyk na emigracji” było hasłem przewodnim. Ale potem mi się wymyśliło to nieszczęsne „Blogito”, z którego byłem niezmiernie dumny.

Bo to bardzo oryginalne, prawda?

Prawda. Z tym, że – jak pokazuje Google – gówno prawda… Byli przede mną inni, którzy na owo przewrotne hasło już wpadli lata wcześniej.

Cztery blogi pokazują się pod tym hasłem w Google powyżej mojego, później xpil.eu, i potem jeszcze całe zatrzęsienie innych. Łącznie około 14 tysięcy trafień. Brrr.

Na pierwszej stronie trafień Google mój blog jest jedynym polskojęzycznym – a więc, jak sobie tłumaczę – zachowałem w ten sposób chociaż odrobinę oryginalności. Marne resztki, ale dobre i to.

Najstarsze trafienie tego hasła datuje się na okolice października 2001 roku (czyli prawie 15 lat temu) i przypisuje się Amerykaninowi Dave-owi Winerowi

Wtedy to jeszcze nawet nie myślałem ani o blogowaniu, ani nawet o emigracji czy małżeństwie. A więc hasło jest dość stare, jak się okazuje.

Niemniej jednak ponieważ się do niego przyzwyczaiłem i zwykłem myśleć jak o własnym – pozostanę przy „Blogito ergo sum”, przynajmniej dopóki nie wymyślę czegoś bardziej chwytliwego, a przy okazji może nawet oryginalnego. Chociaż współcześnie o oryginalność naprawdę cholernie ciężko.

Ponieważ nie mam bladego pojęcia, jaki obrazek tematyczny wstawić do dzisiejszego wpisu, wrzucam fotkę figurki Buddy w pozycji medytacyjnej z jakąś michą. Przyuważyłem ją dziś przy okazji zakupów – na pierwszy rzut oka pomyślałem, że to pamiątka jakiejś ostro zakrapianej imprezy, facet siedzi ze skupioną miną z miską na kolanach, pewnie walczy z żołądkiem, a miska na wypadek przegranej – ale nie, chyba jednak Budda…

buddha01

Po sąsiedzku siedziało mnóstwo innych, podobnych kolesi, każdy ze swoją michą i bardzo skupioną miną.

Hm.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz