Jak pech, to pech

Dzisiejszy dzień zapisze się czarnymi literami w historii dublińskich statystyk wypadków.
Rano na M50 ciężarówka rozjechała osobówkę, babeczka z osobówki w ciężkim stanie wylądowała w szpitalu. M50 zamknięta w okolicach J7, przez co ludzie próbują objeżdżać od północy tunelem, przez co tunel się kompletnie zapchał i też trzeba go było zamknąć.

Niezależnie od tego jakiś pieszy się wtarabanił pod tramwaj czerwonej linii.

Tak więc jeżeli ktoś dojeżdża do pracy przez skrzyżowanie numer 7 (na M50), to się prawie na pewno spóźni, nieważne, autobus czy samochód. A jak ktoś dojeżdża czerwonym Luasem, to się dla odmiany spóźni do pracy.

Na Bugu we Włodawie ubyło siedem…

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Jak pech, to pech"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Przemek
Gość

Ja na szczęście miałem nockę i z Tallafornication pustą autobaną na południe spokojnie wróciłem do dom 🙂

art
Gość

Mieszkam w Lucan i wczoraj wyjechałem kilka minut wcześniej. Myślałem, że to z tego powodu jest tak pusto – chyba pierwszy raz mogłem jechać o tej godzinie prawie setką. O wypadku, który zablokował M50 za mną dowiedziałem się później. Sam używam nawigacji online co się bardzo przydaje gdy powstają nieprzewidziane korki.

wpDiscuz