Dowcipniś
Mam w pracy kolegę, nazwijmy go Jim, który ma dość specyficzne poczucie humoru. Czasem naprawdę powala z nóg.
Wpisy „buntownicze” – na ogół potencjalne zarzewia walk trolli. Czyli o lepszości srajfonów nad szajsungami, religii prawosławnej nad lewosławną oraz analizy porównawcze palenia smoków vs dziewic vs tytoniu.
Mam w pracy kolegę, nazwijmy go Jim, który ma dość specyficzne poczucie humoru. Czasem naprawdę powala z nóg.
Niedawny piątek trzynastego okazał sie być feralny dla Francji. Zginęło mnóstwo niewinnych, przypadkowych ludzi. Jedni mówią, że Francuzi są winni sami sobie, p...
Ponieważ dziś piątek trzynastego, pozwoliłem sobie na garść szybkich obliczeń:
Niedawno udało mi się spaprać kawałek prozy, dziś czas na odrobinę grafomanii rymowanej. Wierszyk powstał dziś rankiem pod wpływem kociego mruczenia.
Natrafiłem niedawno na obrazek przedstawiający grzbiety dziesięciu najpopularniejszych książek wszechczasów.
Przydarzyło mi się niedawno zaopatrzyć w nowy uchwyt do telefonu. Taki samochodowy, w sensie. W komplecie jest nie tylko sam uchwyt, ale również ładowarka (do g...