Remigiusz Mróz: „Przewieszenie” (recenzja)

„Przewieszenie”, czyli Wiktor Frost w opałach. Recenzja drugiej części trylogii podhalańskiej Remigiusza Mroza.

Po „Ekspozycji” czas na drugi tom przygód komisarza Forsta, czyli tytułowe „Przewieszenie”.

Nie chcę omawiać szczegółów fabuły aby nie popsuć zabawy tym z Czytelników, którzy po „Przewieszenie” jeszcze nie sięgnęli. Powiem więc tylko bardzo ogólnikowo, że o ile w pierwszej części Forst wpadł w tarapaty, z których jeszcze można było się wykaraskać (a przynajmniej na to wyglądało), o tyle w „Przewieszeniu” następuje kulminacja zdarzeń i końcówka jest kompletnie dla Forsta przerąbana. Gorzej chyba być nie może. Czytaj dalej Remigiusz Mróz: „Przewieszenie” (recenzja)

Remigiusz Mróz: Ekspozycja (recenzja)

Lepiej późno niż wcale, czyli moja spóźniona recenzja pierwszej części trylogii o komisarzu Forście. Mróz w formie!

Skończyłem dziś „Ekspozycję” Mroza, czas na recenzję.

Od razu zaznaczę, że lekturę wchłonąłem uszami, z wybitną pomocą mojego autka, które udostępniło mi swój kanał audio, serwisu Audioteka.pl, skąd pozyskałem audiobooka, a także Krzysztofa Gosztyły, który uprzejmie raczył był odczytać książkę do mikrofonu (mistrz! Genialnie moduluje głos pod poszczególne postacie, od razu wiadomo kto mówi). Osobne podziękowania dla Przemka z serwisu bookbusters.audio, który oświecił mnie, że kolejność tomów jest taka a nie inna (Audioteka ma tomy ustawione w odwrotnej kolejności i ktoś niebędący w temacie może omyłkowo zacząć słuchać od „Trawersu”, który cykl zamyka). Czytaj dalej Remigiusz Mróz: Ekspozycja (recenzja)

Frontlines, tomy 3 i 4 – recenzja

Recenzja trzeciej i czwartej części serii „Frontlines” Kloosa. Jedna z lepszych serii SF jakie ostatnio czytałem.

Jeżeli ktoś kojarzy recenzje dwóch pierwszych tomów serii „Frontlines” Kloosa, być może ucieszy go dzisiejsza recenzja części trzeciej i czwartej.

Głównie dlatego, że będzie krótka 😉

Powiem więc krótko: w dechę!

Bardzo, bardzo polecam całą serię. Czytaj dalej Frontlines, tomy 3 i 4 – recenzja

Mroźny behawiorysta

Przedwstępna jeszcze-nie-recenzja „Behawiorysty” Remigiusza Mroza.

Po ostatnim wyczynie u Przemka postanowiłem trochę wrócić do audiobooków. No bo jakoś tak mi się ostatnio składa, że na książki czytane oczyma nie mam za bardzo czasu (dlaczego? okaże się niebawem), natomiast na czytanie uszami mam go chwilowo więcej niż zwykle (dlaczego? okaże się wkrótce).

W ogóle wkrótce się dużo okaże, czego skutkiem ubocznym będzie jeden z najdłuższych wpisów na tym blogu. Cierpliwości. Jeszcze tydzień, góra dwa. Czytaj dalej Mroźny behawiorysta

Lines of Departure: recenzja

Recenzja drugiego tomu z serii „Frontiers” Kloosa. Lektura warta grzechu!

Dziś króciutka recenzja drugiego (z czterech) tomów serii „Frontiers” Marko Kloosa. „Lines of Departure” to kontynuacja przygód sierżanta Graysona. Tym razem zdecydowana większość akcji dzieje się w kosmosie, co tygryski bardzo lubią. Czytaj dalej Lines of Departure: recenzja

Pobór: recenzja

Recenzja pierwszego (z pięciu) tomów serii „Frontiers” Kloosa. Doskonała literatura klasy Military SF.

Marko Kloos napisał cztery części serii „Frontlines”, dziś recenzja pierwszej z nich.

„Pobór” (angielski tytuł: „Terms of Enlistment”) to militarna powieść SciFi.

Po raz pierwszy od naprawdę dawna przeczytałem całą książkę w mniej niż 24 godziny. Takie rzeczy się po prostu nie zdarzają. Czytaj dalej Pobór: recenzja

Pokalanie: recenzja

Recenzja powieści „Pokalanie” Piotra Czerwińskiego.

Młodość jest jak te butelki, które rozwalaliśmy o ściany. Nie można ich skleić z powrotem, ale jest jeszcze szansa, dla każdego z nas, marnych ciuli, że przyjdzie ktoś, kto ułoży z nich witraże.

Wstyd się przyznać, ale przez te wszystkie lata nie miałem jeszcze okazji przeczytać „Pokalania” Piotrka Czerwińskiego.

Wstyd, bo znam się z Piotrkiem od jakiegoś czasu i chociaż nasze życiowe drogi zeszły się tylko na krótko, do dziś trzymamy sztamę i wymieniamy się na bieżąco rozmaitymi nowinkami z kraju i ze świata. Czytaj dalej Pokalanie: recenzja

Maszyna: recenzja

Niezbyt pochlebna recenzja „Maszyny” Żwikiewicza.

Prawie sześć tygodni zajęło mi przeczytanie książki „Maszyna” autorstwa Wiktora Żwikiewicza.

Dlaczego tak długo?

No cóż. Po pierwsze jak zwykle doskwiera mi brak czasu (żeby nie powiedzieć ironicznie: chroniczny brak czasu), a po drugie książka nie wciągnęła mnie na tyle, żebym chciał ją pochłonąć od deski do deski w dwa wieczory. Czytaj dalej Maszyna: recenzja

Sławomir Nieściur: Wedle zasług. Recenzja.

Recenzja książki SF z okolic Czarnobyla.

Jednym z prenumerowanych przeze mnie blogów jest zaBOOKowany, na którym nowe wpisy pojawiają się wprawdzie dość rzadko, ale za to są na ogół całkiem ciekawe.

Jeden z ich niedawnych wpisów to recenzja książki Sławomira Nieściura pod tytułem „Wedle zasług”. Ponieważ ani nazwisko autora, ani nazwa serii („Zona Fabryczna”) nic mi nie mówiły, a do tego poczytałem sobie o książce w paru innych miejscach i wyszło na to, że może być całkiem niczego sobie – zaryzykowałem. Czytaj dalej Sławomir Nieściur: Wedle zasług. Recenzja.

„Legendy polskie”: recenzja, e-book do pobrania

Jakiś czas temu, całkiem niedawno, jeden ze stałych Czytelników niniejszej namiastki blogu podesłał mi namiar na „Legendy polskie”, zbiór sześciu opowiadań fantastycznych opartych na starych, do bólu oklepanych polskich legendach. Czytaj dalej „Legendy polskie”: recenzja, e-book do pobrania

Mróz: Immunitet (recenzja)

Po króciutkiej nie-recenzji dziś czas na równie króciutką recenzję „Immunitetu” Mroza, ostatniej (jak na razie) części przygód Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego.

Dziś wyjątkowo nie opowiem szczegółowo o fabule, bo mi się nie chce. Zdradzę tylko tyle, że Autorowi udało się utrzymać Chyłkę w trzeźwości przez mniej więcej jedną trzecią książki, ale bez obaw – nie wróciła później do poprzedniego, opłakanego stanu.

Poza tym jest Lem! Co prawda wyłącznie w charakterze pogrzebowym, ponieważ niektórzy z bohaterów okazują się być wielkimi fanami życia i twórczości Wieszcza i spotykają się na jego pogrzebie (niezrzeszonym przypomnę: marzec 2006, miesiąc po moim wyjeździe na uobczyznę, płakałem wtedy jakby mi ktoś z najbliższej rodziny umarł).

Dziś wrzucę też króciutki cytat, który mnie szczerze rozbawił:

- Znamy tam kogoś?
- W Trybunale? Nie żartuj. To porządni ludzie, szanowani juryści. Nie obracamy się w takim środowisku.

Oczywiście od tego typu tekstów w książce się wprost roi, co osobiście uwielbiam.

Z niecierpliwością czekam na kolejne części, tym bardziej, że końcówka „Immunitetu” w zasadzie wymusza na Autorze kontynuację serii.

Werdykt: polecam!

Mróz: Immunitet (jeszcze nie recenzja)

Pisanie jeszcze-nie-recenzji zaczyna pomału wchodzić mi  w krew. Nie będę ściemniał: jest to tani sposób na zwiększenie objętości blogu, bo zamiast jednego wpisu o książce mogę popełnić dwa lub nawet – w rzadkich przypadkach – trzy (na przykład wpisy o ostatniej części serii „Długa Ziemia” Pratchetta / Baxtera: 1, 2, 3)

Niemniej jednak nie jest to główny cel tych wpisów. Czytaj dalej Mróz: Immunitet (jeszcze nie recenzja)