Jarosław Grzędowicz, „Hel 3”. Recenzja.

UWAGA: PONIŻSZY TEKST DOŚĆ SZCZEGÓŁOWO I DOŚĆ KOMPLETNIE OPISUJE FABUŁĘ POWIEŚCI „Hel 3”. Jeżeli nie chcesz stracić frajdy z lektury, NIE CZYTAJ.

Książka jest świetna, naprawdę warto przeczytać ją samemu. Moja prywatna ocena końcowa to mocne 10/10. Jeżeli zamierzasz doczytać ten wpis do końca, nie miej potem do mnie pretensji, że zdradziłem za dużo.

Żegnamy Forsta

Skończyłem niedawno trzeci (i chyba ostatni) tom trylogii o komisarzu Forście, więc tradycyjnie już szybka recenzja.

Jak już wspomniałem w niedawnym komentarzu do recenzji pierwszego tomu, moim zdaniem tom trzeci jest najmocniejszy z całości, zaś tom drugi – najsłabszy. Ale to tylko takie moje widzimisię, wiadomo.

Akcja „Trawersu” zaczyna się kilka miesięcy po zakończeniu „Przewieszenia”. Forst jest w kompletnie czarnej, beznadziejnie głębokiej dupie, zrobiony przez Bestię z Giewontu na cacy.

Remigiusz Mróz: „Przewieszenie” (recenzja)

Po „Ekspozycji” czas na drugi tom przygód komisarza Forsta, czyli tytułowe „Przewieszenie”.

Nie chcę omawiać szczegółów fabuły aby nie popsuć zabawy tym z Czytelników, którzy po „Przewieszenie” jeszcze nie sięgnęli. Powiem więc tylko bardzo ogólnikowo, że o ile w pierwszej części Forst wpadł w tarapaty, z których jeszcze można było się wykaraskać (a przynajmniej na to wyglądało), o tyle w „Przewieszeniu” następuje kulminacja zdarzeń i końcówka jest kompletnie dla Forsta przerąbana. Gorzej chyba być nie może.

Remigiusz Mróz: Ekspozycja (recenzja)

Skończyłem dziś „Ekspozycję” Mroza, czas na recenzję.

Od razu zaznaczę, że lekturę wchłonąłem uszami, z wybitną pomocą mojego autka, które udostępniło mi swój kanał audio, serwisu Audioteka.pl, skąd pozyskałem audiobooka, a także Krzysztofa Gosztyły, który uprzejmie raczył był odczytać książkę do mikrofonu (mistrz! Genialnie moduluje głos pod poszczególne postacie, od razu wiadomo kto mówi). Osobne podziękowania dla Przemka z serwisu bookbusters.audio, który oświecił mnie, że kolejność tomów jest taka a nie inna (Audioteka ma tomy ustawione w odwrotnej kolejności i ktoś niebędący w temacie może omyłkowo zacząć słuchać od „Trawersu”, który cykl zamyka).

Mroźny behawiorysta

Po ostatnim wyczynie u Przemka postanowiłem trochę wrócić do audiobooków. No bo jakoś tak mi się ostatnio składa, że na książki czytane oczyma nie mam za bardzo czasu (dlaczego? okaże się niebawem), natomiast na czytanie uszami mam go chwilowo więcej niż zwykle (dlaczego? okaże się wkrótce).

W ogóle wkrótce się dużo okaże, czego skutkiem ubocznym będzie jeden z najdłuższych wpisów na tym blogu. Cierpliwości. Jeszcze tydzień, góra dwa.