Co śmieszyło mnie w lutym 2017

Śmiech to zdrowie. Tak mówią. To znaczy, niektórzy. W każdym razie jest co oglądać. Jeżeli przy którymś obrazku drgnie Ci, Czytelniku, kącik ust, uznam swoją misję za zakończoną 😉

Tym razem króciutka, ale (mam nadzieję) śmieszna lista obrazków, które dawały mi możliwość potrenowania mięśnia przepony brzusznej w zeszłym miesiącu.

Można śmiało oglądać w pracy, żadnych świństw nie przewiduję. Czytaj dalej Co śmieszyło mnie w lutym 2017

Równe cycki

O przejęzyczeniu w kwestii kapitału.

Pracowałem swego czasu w firmie zajmującej się handlem różnymi instrumentami finansowymi. Akcje, obligacje, polisy i inne cudaki, których po polsku nawet nie będę próbował nazywać, bo mi się nie chce guglać 😉

Firma ta jest dość sporym konglomeratem różnych innych firm, skupionych głównie w Niemczech, Hiszpanii i we Włoszech. W związku z tym na korporacyjnych korytarzach można było często usłyszeć pogawędki w jednym z tych trzech języków. Czytaj dalej Równe cycki

To my, trociny!

Bardzo rozwlekła opowieść o paproszku. Są fotki!

Tym słynnym cytatem otwieram dzisiejszy wpis. Poświęcony on będzie nowoczesnym technologiom w służbie szarego człowieka.

Jakiś czas temu – w sumie już dość dawno, jak się dziś okazało – nabyłem w drodze kupna Patelnię, zwaną w tej części Drogi Mlecznej smartfonem. Krążownik klasy Samsung Galaxy Note 4, służy mi dzielnie, wiernie i bezawaryjnie w moich wojażach przez otchłanie jęternetów. Aż do dziś.
Czytaj dalej To my, trociny!

Wolność wyboru

O pozornej wolności wyboru przy zakładaniu połączenia internetowego na irlandzkiej wsi.

W ramach opowieści z lokalnej irlandzkiej niwy dziś krótka historia o tym, jak jeden mój znajomy zakładał sobie Internet w domu.

Kupił ów znajomy chatę na wsi, gdzieś pod Thurles. Jak mówią lokalni: in the middle of nowhere. Zadupie przepiękne, za oknem zamiast betonu i asfaltu – zieleń, krowy (jeśli ich akurat nie zwieje z wichrowych wzgórz) i przestrzeń. Bajka, panie.

Krów nie widać - zwiało Czytaj dalej Wolność wyboru

Szwedzki kucharz poleca: żeberka w miodzie

O tym jak przyrządzić pizzę używając przepisu na żeberka w miodzie.

Na blogu xpil.eu przepisy kulinarne pojawiają się z rzadka, ale jak się już pojawiają, to z przytupem.

Dziś zaskakująco prosty w przygotowaniu przepis na niezwykle smakowitą potrawę, czyli wędzone żeberka w miodzie. Ostrzegam: to nie jest przepis dla niecierpliwych – całkowity czas wykonania potrawy to trochę ponad 24h (na szczęście nie trzeba cały czas stać przy kuchni). Czytaj dalej Szwedzki kucharz poleca: żeberka w miodzie

LBA 20160923

Końkurs blogusiowy. Takie tam.

Z racji zawodu „LBA” kojarzy mi się głównie z Logical Block Addressing, ale okazuje się, że to również rodzaj blogowej zabawy. Rzadko przydarza mi się brać udział w tego typu przedsięwzięciach i najczęściej traktuję je jako coś w rodzaju publicznej pseudointelektualnej masturbacji, ale skoro już zostałem zaproszony…

Na zabawę trafiłem przez blog Zielona Małpa, na którego wprawdzie nigdy wcześniej nie zaglądałem, ale który wpadł mi w oko przy okazji przeglądania wpisów na zBLOGowani.pl. Po skomentowaniu jednego z tamecznych wpisów zostałem zaproszony do udzielenia odpowiedzi na jedenaście pytań, co niniejszym czynię. Czytaj dalej LBA 20160923