VPS – echa pomigracyjne

Minęły dwa dni od przeniesienia blogu na nowy serwer VPS. I co? I nic, wszystko działa jak powinno. Był po drodze jeden zgrzyt, ale udało się wyjść na prostą. O...

X

Wstyd się przyznać, ale przegapiłem dziesiąte urodziny własnego blogu, które miały miejsce 10 dni temu. No więc bloguję już dziesięć lat i dziesięć dni. I co? I...

Przekombinowane

Pod koniec stycznia pisałem o nowym-starym pomyśle, który wdrożyłem na blogu, czyli podstronie "teraz", domyślnie dostępnej pod adresem https://xpil.eu/now. Str...

Sto kilo

Całkiem niedawno chwaliłem się, że udało mi się zejść z rozmiarem strony głównej blogu poniżej 500kB. W międzyczasie pozwiedzałem trochę dziwnych zakątków Inter...

Pół mega

Zafascynowany niedawnym wpisem Szczeżui postanowiłem sprawdzić jak bardzo uda mi się zmniejszyć rozmiar strony domowej blogu. W szczególności, czy uda mi się ze...

VPS vs serwer lokalny

Raz do doku przychodzi mi przypomnienie, żeby opłacić VPS, na którym siedzi ten blog. Dla niezorientowanych: VPS czyli Virtual Private Server to złoty środek mi...