Pięcioletni starzec 2016/05/21

Dziś mija dokładnie pięć lat od dnia, w którym powstał blog xpil.eu. Pierwszy wpis: !klik! Stoooo laaaaat, stoooo laaaat… Jak na blog, który powstał niechcący, pięć lat to całkiem spory kawałek czasu. Gdyby nie skromność, która jest zaledwie wierzchołkiem góry lodowej moich rozlicznych zalet, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że jestem z siebie dumny. Ale nie zaryzykuję.

Uroki Wiedzącego 2016/05/17

Pieniądze szczęścia nie dają, ale ich brak potrafi srodze dokuczyć. Jak mówi stare powiedzenie, lepiej płakać w nowym Mercedesie, niż śmiać się w starej lepiance. Akurat z tym ostatnim się tak do końca nie zgadzam, ale coś jest na rzeczy, nieprawdaż. Poza tym tak się tylko mówi. Kto mówi? Oni, jak zwykle…

Marsz! 2016/01/09

Jak można przeczytać w Wikipedii, gość urodził się w lutym 1809 roku w Hamburgu, a zmarł zaledwie 38 lat później, w listopadzie 1847 roku, w Lipsku. A w międzyczasie zrobił coś, co pozwoliło mi prawie półtora wieku później zarobić pierwsze w życiu pieniądze (takie od obcych ludzi, bo kieszonkowe się nie liczy jako zarabianie…)

Jeden i zero 2016/01/07

W tym tygodniu mija dokładnie dziesięć lat od czasu, kiedy opuściłem kRaj nad Wisłą i przybyłem na skalistą irlandzką ziemię.

Beczka 2015/12/09

Sierpniowe, upalne powietrze było zawiesiste jak miód z pobliskiej pasieki. Rozleniwieni, obżarci papierówkami siedzieliśmy z Szymonem na lipie i próbowaliśmy wykombinować jakiś dalszy ciąg. Było wczesne popołudnie.

Jak żółw, ociężale 2015/11/30

Jako gówniarz mieszkałem niedaleko torów kolejowych i czasem zdarzało się, że w ramach zabawy kładłem na nich małe monety. Po przejechaniu przez pociąg taka moneta zamienia się w aluminiowy placek, dla którego pomysłowy dziesięciolatek potrafi znaleźć mnóstwo różnych zastosowań.

Coffee maker 2015/11/22

Dawno temu, w mojej pierwszej pracy na mym irlandzkim wygnaniu, przydarzyła mi się scenka dość radosna, acz krótka. Pierwszy dzień w pracy. Ja trochę zestresowany, bo wszystko w obcym języku,