Auta 3: recenzja

Recenzja „Cars 3”, kolejnej odsłony przygód wyścigówki McQueena.

W ramach zacieśniania więzów z Dziesiątą Muzą wzięliśmy ostatnio dzieciaki pod pachę i udaliśmy się do lokalnego domu z ruchomymi obrazkami, na pokaz „Cars 3”

Po pierwsze uderzyła mnie przedłużająca się gra wstępna. Kiedyś to było tak, że jeżeli szło się do kina na, dajmy na to, 13:00, to już w okolicach 13:15 – po krótkim bloku reklam – zaczynał się film właściwy. A teraz? Czytaj dalej Auta 3: recenzja

I am Groot

Recenzja komediowego filmu SF z Vinem Dieselem w roli… no właśnie, w jakiej roli?

Od czasu do czasu robimy sobie rodzinne maratony filmowe. A więc bierzemy na tapetę jakąś serię (ale nie: serial) i oglądamy od deski do deski.

Tak było na przykład z Gwiezdnymi Wojnami w zeszłym roku.

A jakieś dwa miesiące temu padło na serię „Szybcy i wściekli”. A zaraz potem na filmy akcji z Vin Dieselem, bo właściwie czemu by nie? Czytaj dalej I am Groot

Irlandzka myśl techniczna: prund

Nudna opowieść o bezpiecznikach.

Jakiś czas temu, mniej więcej w lutym tego roku, ulegliśmy z całą rodzinką pokusie przeprowadzenia się do nowego domu. Pisałem zresztą o tym tutaj, stali Czytelnicy blogu pewnie kojarzą.

Mieszka się calkiem sympatycznie. Główne założenia zostały spełnione: więcej miejsca dla dzieciaków, własny ogródek (jest gdzie robić grilla!), bezpieczna okolica, młode można wypuszczać na łąkę przed domem, żeby się pasły w towarzystwie mniej-lub-bardziej-rówieśniczym. Sielanka. Czytaj dalej Irlandzka myśl techniczna: prund

Less is more, czyli jak rozwiązałem problem w pracy nicnierobieniem

Można dużo zrobić nie nie robiąc, czyli krótka opowieść o nieuważnym czytaniu wiadomości.

Czas: jakoś tak
Miejsce: zmywak mój powszedni
Akcja właściwa:

Przychodzi do mnie menadżer średniego szczebla. Taki świeżo upieczony, z mchu i paproci. Z Bardzo Ważną Miną. Mówi, że wysłał mi właśnie maila, że mam go tu i teraz sprawdzić. Przy nim, bo to Pilne jest.

Akurat była pora lunchu. W zasadzie mógłbym gościa pogonić na drzewo, lunch rzecz święta. Ale pomyślałem, że szkoda sobie robić wroga z takiego świeżo upieczonego menadżera. Oni są tacy delikatni, wystarczy im zrzucić byle kowadło na stopę i zaraz się drą jak opętani. Z tęskną miną odłożyłem więc kanapkę, włączyłem Ałtluka i otworzyłem Bardzo Ważnego Maila. Czytaj dalej Less is more, czyli jak rozwiązałem problem w pracy nicnierobieniem

Sortowanie a liczby pierwsze

O zaskakującej i mało znanej zależności między liczbami pierwszymi a algorytmami sortującymi.

Pamiętacie wpis o dziwnych algorytmach sortujących?

Nie pamiętacie?

No przecież tu jest: https://xpil.eu/yyc

Na początku wymieniam tam QuickSort jako najszybszy znany współcześnie algorytm do sortowania danych. Czytaj dalej Sortowanie a liczby pierwsze