Pół grudnia za nami

Rok nam się znów zaczyna kończyć. Lada moment pod trupem choinki wyrosną dziwne, kolorowe, prostopadłościenne grzyby z kokardkami. Znów będziemy się polewać wodą…

A nie, pomyliło mi się, to nie te święta. Z drugiej strony, jakąś tam szczątkową higienę zamierzam jednak utrzymywać. Będziemy też jeść małe uszy w czerwonej zupie, dzielić się z nabliższymi opłatą za prąd oraz męczyć angielskojęzycznych sąsiadów pieśniami patriotycznymi typu „Przybieżeli i go zlejem” czy też słynny hymn zoologów „Jeżu malusieńki”. Innymi słowy, będzie wesoło!

A dzisiaj w ramach robienia sobie prezentu świątecznego przerobiłem menu bloga. Czyli tak: dołożyłem opisy, ikonki, trochę zmieniłem układ. Pojawiła się nowa sekcja „Od czapy”, w której można znaleźć wpisy świadczące o tym, że autorowi prawdopodobnie już dawno należy się talon na darmową wizytę u jakiegoś dobrego psychiatry. Ewentualnie miejscówka w pokoju bez klamek…

Menu póki co wygląda ładnie tylko na komputerach. Na urządzeniach mobilnych trochę mu brakuje, ale już mi się dziś nie chce dalej grzebać.

Wszelkie uwagi mile widziane.

Ałłahu Akhbar i do przodu…

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

7 komentarzy do "Pół grudnia za nami"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Drakkar
Gość

Gdzie jest maszyna losująca, oddawaj, zuodzieju! Ja chcę ją z powrotem, dzięki niej odkryłem kącik Madzi i Piotrusia…

wpDiscuz