Tag Archives: komputery

Na cztery spusty

Lubię myśleć o sobie jako o świetnym fachowcu od komputerów. Z jednej strony, niby mam ku temu jakieś tam podstawy, bo od ładnych parunastu lat żyję z klepania w klawisze.

Czytaj dalej »

Trochę o hurtowniach danych

Dzisiejszy wpis dotyczy starego jak komputery problemu ładowania danych do hurtowni z wielu różnych źródeł. Załóżmy, że mamy trzy różne systemy: SA, SB i SC. Z każdego z nich chcemy ładować dane o klientach. Docelową tabelą będzie tabela KLIENT w hurtowni danych. A co dzieje się po drodze?

Czytaj dalej »

Spodzień 2

Kolega namówił mnie niedawno na partyjkę gry Portal 2 (portale to inaczej spodnie, prawda?). Gra okazała się dość zabawna, zwłaszcza w trybie kooperacji dwuosobowej.

Czytaj dalej »

Jeszcze o hasłach

Dawno, dawno temu, zaraz na samym początku istnienia tego blogu, pisałem o tym jak sobie radzić z dużą ilością haseł. Polecałem wówczas aplikację LastPass, która nie dość, że działa wszędzie (z wyjątkiem piwnicy Kowalskiego, ale to tylko dlatego, że Kowalski nie ma piwnicy), to jeszcze jest wyposażona we wszystkie niezbędne …

Czytaj dalej »

Ciacho?

Dziś będzie o zabawnym przepisie, który Mumia Europejska właśnie wprowadza, a który wyjątkowo nie dotyczy ryb śródlądowych ani wpływu krzywizny bananów na wydajność trójpolówki. Rzecz będzie mianowicie o używaniu ciasteczek oraz informowaniu odwiedzających o tym, że witryna takowych ciasteczek używa.

Czytaj dalej »

Młody dźwiedź słabo czuwa

Tytuł dzisiejszego wpisu jest tak dokładny jak tylko się da. Co prawda nie młody a stary, nie dźwiedź a niedźwiedż, nie słabo tylko mocno, i nie czuwa tylko śpi. Ale reszta się zgadza. A nie, nie zgadza się. Zamiast niedźwiedzia (a nie dźwiedzia) powinien być dysk twardy.

Czytaj dalej »

Game of Life

Za młodu interesowałem się byłem rozmaitymi algorytmami. Jednym z nich jest Game of Life – napiszę dziś króciutko cóż to takiego. Temat jest wprawdzie oklepany do bólu, ale ponieważ to mój blog, będę pisał nawet o dupie Maryni i gówno komu do tego 🙂

Czytaj dalej »

Testy, testy

Z racji zawodu często przychodzi mi testować rozmaite rozwiązania informatyczne. Co prawda nigdy jeszcze nie podchodziłem do zagadnienia od strony stricte formalnej (a więc nie byłem, za przeproszeniem, członkiem ekipy testerów), jednak testowanie mam we krwi – czasem trzeba testować (a wyniki dokumentować), bo jest to wymagane, a czasem nie …

Czytaj dalej »

Hasło zgasło

Przydarzyło mi się ostatnio zapomnieć hasła. Rzecz nienadzwyczajna, w dzisiejszych czasach człowiek ma haseł jak mrówków, zwłaszcza jeżeli ktoś stosuje się do podstawowych zasad higieny haseł, a więc obchodzi się z nimi jak ze szczoteczką do zębów: regularnie zmienia i nie udostępnia innym. Aha, no i ma inną szczoteczkę w …

Czytaj dalej »

Kropki na cal

Zachciało mi się niedawno nabyć urządzenie z dużą gęstością pikseli na ekranie. Zamiast standardowych 72 czy 96 pikseli na cal, draństwo ma ciut ponad 200 DPI – może to jeszcze nie Retina, ale blisko. W każdym razie efekt jest taki, że trzeba „podciągnąć” DPI we właściwościach ekranu do wartości co …

Czytaj dalej »

Popsuli Liska

Firefox 18 jest zepsuty! Wersja 17 przechodziła Acid3, a wersja 18 nie przechodzi. Zawsze wydawało mi się, że kolejne wersje oprogramowania powinny w pierwszej kolejności usuwać błędy wersji poprzednich, nie na odwrót. Najwyraźniej w przypadku Mozilli ta zasada nie działa :/

Czytaj dalej »

Zachmurzone chmury

Jak co poniektórzy bardziej ustaleni Czytelnicy (i Czytawki) niniejszego produktu blogopodobnego zapewne zdążyli zauważyć, od czasu do czasu zapodaję zagadnienia meteorologiczne, czyli piszę o chmurach.

Czytaj dalej »

Gorąca wymiana

Proszę się nie sugerować tytułem wpisu, dziś żadnych świństw nie będzie. Będzie za to króciutko o funkcjonalności hot-swap nabytej niedawno przeze mnie skrzyneczki multimedialnej.

Czytaj dalej »

Nowe Okna

Wygląda na to, że Małomiękki zdecydował się kultywować prawie dwudziestoletnią tradycję wypuszczania na przemian świetnych i gównianych systemów operacyjnych. Co prawda nie miałem jeszcze okazji pobawić się okienkami w wersji ósmej, ale sporo o nich poczytałem i przypuszczam, że wylądują one daleko pod kreską.

Czytaj dalej »

Śmiech śmiechem, ale porządek musi być

Dziś krótka rozprawka na temat tego, jak w różnych firmach traktuje się zagadnienie blokowania ekranu w chwili odejścia od komputera. Ponieważ zdarzyło mi się w życiu pracować w kilkunastu różnych firmach (niektóre całkiem maleńkie, inne zatrudniające tysiące pracowników), mam dość dobre rozeznanie na temat tego, jak to wygląda w praktyce.

Czytaj dalej »

Reset

Od kilku godzin walczyłem z dość nietypowym problemem, który wreszcie udało mi się rozwiązać, czym się niezwłocznie chwalę :> Otóż w ramach jednego z projektów ETL, musiałem zaktualizować tabelę docelową danymi z tabeli źródłowej. Bez zbytniego wchodzenia w szczegóły powiem tylko, że użyłem do tego celu instrukcji MERGE, która (jak …

Czytaj dalej »

Ad infinitum – węzeł gordyjski

Pisałem kilka dni temu o problemie z poprawkami z Windows Update, które mi się zapętliły i nijak nie chciały zniknąć z listy aktualizacji, mimo ich wielokrotnego instalowania i traktowania rozmaitymi środkami owadobójczymi.

Czytaj dalej »

CDN ciąg dalszy

O moich próbach z CDN pisałem jakiś czas temu – wówczas był to Amazoński CloudFront, a ostatnio zainteresowałem się usługą CloudFlare, która – w odróżnieniu od poprzedniczki – jest w podstawowej wersji darmowa.

Czytaj dalej »

Ad inifinitum

Windows mi się zapętlił! Naprawdę. Widzi pięć poprawek do pobrania z Microsoft Update. Ściąga je, instaluje, po czym nadal widzi tych samych pięć poprawek. Nie pobiera ich (bo już są pobrane), instaluje – i znów widzi pięć poprawek. Noż…

Czytaj dalej »

Wynajduję koło

Jak już kiedyś wspomniałem, zaopatrzyłem się swego czasu w dysk SSD do domowego peceta. Dysk jest malutki (zaledwie 60 GB), ale za to cholernie szybki. System wstaje w mgnieniu oka, praca z systemem operacyjnym to sama przyjemność. Nawet krowy typu Firefox, potrafiące na tradycyjnych dyskach ładować się paręnaście sekund, tutaj …

Czytaj dalej »

Pluskający Ekran

Tym razem pchełka tematyczna o tym, jak pozbyć się ekranu powitalnego w PortableApps. Ekran powitalny (po naszemu „splashscreen”) to nic innego jak kawałek obrazka pokazujący się podczas uruchamiania aplikacji. Czasem z tekstem, a w bardziej zaawansowanych wersjach z paskiem postępu albo nawet z jakimiś elementami interaktywnymi (reklama, wybieracz języka itd). …

Czytaj dalej »