Taka karma, man…

Od 2006. roku do dzisiaj przeprowadzaliśmy się już 8 razy (mówię o samej Irlandii), a więc mieszkaliśmy w dziewięciu różnych miejscach. Ostatnia przeprowadzka miała miejsce ponad półtora roku temu i – jeżeli szczęście dopisze – będzie faktycznie naszą ostatnią przeprowadzką przez najbliższe 20 lat. Zobaczymy.

W międzyczasie zachciało mi się blogowania. Jako że jestem człowiek wysoce skomputeryzowany (nie w sensie bionicznym… jeszcze), bloga swego trzymam na hostowanym serwerze www (zamiast na jakiejś gotowej platformie bloggerskiej typu blogspot.com, blox.pl czy wordpress.com).

Znaleźć dobry hosting jest trudno, o czym najpierw czytałem, a potem przekonałem się na własnej skórze.

Jak to zwykle bywa z większością produktów, jeżeli szukamy czegoś dobrego, taniego i szybkiego, możemy znaleźć dowolne kombinacje dwóch z tych trzech cech. Jak dobre i tanie to będzie się ślimaczyć. Jak dobre i szybkie, kosztuje fortunę.

Mój obecny hosting (drugi z kolei, pierwszy był Hostgator) jest tani i szybki. Niestety, ostatnio przekonuję się coraz bardziej do kolejnej przeprowadzki, ponieważ regularnie zdarza się, że próba zalogowania się do panelu kontrolnego kończy się takim oto komunikatem:

Innovated Web
Under Maintenance
Sorry, our site is currently under maintenance to upgrade our systems in order to better serve you. Please come back soon

O ile rozumiem, że faktycznie mają jakieś robótki, które wymagają położenia serwera na parę chwil, o tyle zupełnie nie pojmuję dlaczego takie sytuacje zdarzają się 3 razy w miesiącu. Obecna przerwa trwa już od soboty i doprowadza mnie pomalutku do szewskiej pasji.

Blog działa szybciutko. Jednak niepewnie się czuję nie mając dostępu do panelu kontrolnego. Nie wiem, ile pasma zużyłem (a mam limit 1GB/m-c), czy nie przekroczyłem limitu miejsca na dysku (dają tylko 100 MB, ostatnio miałem coś z 80% zużyte) i takie tam duperele.

Czas więc chyba na przeprowadzkę…

Hostgator.com odpada. Mają obrzydliwie powolne czasy otwierania stron – średnio 3-4 sekundy, a dość często nawet do 8 sekund. Tutaj rzadko zdarza się powyżej dwóch sekund, a zazwyczaj jest 350-400 milisekund (czyli bardzo szybko).

GoDaddy.com też odpada. Nie dość, że mają mnóstwo dziur w systemie (które łatają dość nieudolnie), to – podobnie jak ich największy konkurent – też mają kłopot z czasem otwierania. Kolega ma u nich swoją stronę i narzeka na szybkość.

Yola.com odpada – fajny hosting www, szybki i w miarę niedrogi, ale nie obsługują WordPressa.

WordPress.com odpada – darmowe lub tanie abonamenty są za bardzo okrojone funkcjonalnie, ciekawie zaczyna się robić w okolicach 100€/rok – a to już ciut za dużo.

Ech…

Jakieś pomysły?

Obecnie płacę około €40 rocznie za hosting z limitami 100MB miejsca oraz 1GB pasma – jestem skłonny zapłacić do €60-70 rocznie, tylko żeby było w miarę szybko szybko i bezawaryjnie.

W sumie… mam 3Mbps rurę w świat, jak się wk… …nerwuję, postawię to na jakimś maleństwie w domu i będzie po kłopocie 🙂

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Taka karma, man…"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Przemo
Gość

Siema,
W sprawie hostingu….
Ja mam wlasny serwer z dostepem do powloki jako root, gdzie postawilem framework do blogowania.

Place 49 eur za mc ale mam ta maszyne na inne psedokomercyjne projekty.
Jak chcesz to mozemy pomyslec o zainstalowaniu cie tam.

Aha, korzystam z hetzner.de

Przemo
Gość

Aaa co do dyi z domu… Tez to przerabialem, ale tzrzymanie serwerowni w domu, piwnicy, przybudowce itp… Jakos mi sie nie sprawdzilo.

Tomek
Gość

ja mam ovh.pl, jest dobrze 😉

wpDiscuz