Woo-hoo

Dobre wieści. Nowy hosting okazał się strzałem w dziesiątkę. Blog śmiga aż miło. Średni czas otwarcia strony poniżej jednej sekundy (na HG trzeba było czekać średnio 2.8 s a zdarzały się przycinki po 4-5 sekund albo całkowite zawieszenia połączenia).

Póki co nowe serwery DNS się jeszcze nie rozpropagowały – łącząc się z biura (które ma centralę sieciową w Stanach i tamtejszy publiczny adres IP), widzę jeszcze starą wersję strony z HG. Połączenia z Irlandii i z Polski trafiają już na ogół w nową, bieżącą wersję. Obstawiam, że jutro, najdalej pojutrze rano, wszystko się wyrówna.

Z codziennych zaś nowin – chorujemy. Czarna seria. Żonka zalega z obolałym kręgosłupem, mnie chwyta coś za gardło (ledwie chrypię), a córę chyba też coś łapie bo przez ostatnie dwa dni kładzie się spać potulnie jak baranek zamiast – jak zwykle – kombinować, jak by tu jeszcze urwać parę minut z wieczora.

Blog deczko wyhamował, ale lada dzień powinien się odchwycić 😉

Dobranoc.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar