Cogito ergo zum

Czyli po naszemu: myślę, więc jezdem. Przytrafił mi się nieudowadnialny cud świadomości. Z setek miliardów żywych stworzeń na Ziemi załapałem się do Homo Sapiens, i to w dodatku jestem tym jednym, jedynym egzemplarzem, który widzi swoje „Ja” po mojej stronie. Jest to, w sumie, dość dziwne jak się nad tym dobrze zastanowić.

Czytaj dalej >>Cogito ergo zum

Nowomowa

Rozmawiałem niedawno z kolegą z pracy o tym, jak to emigracja wpływa na sposób, w jaki się komunikujemy. Okazuje się, że obydwaj mamy całkiem podobne doświadczenia – najwyraźniej jest tu jakiś pattern, który od biedy można opisać na tymże blogu w ramach zapychania dziur mentalnych.

Czytaj dalej >>Nowomowa