3×3

Oto początek partii, którą niedawno rozegrałem na kurnik.pl.

Jak widać, udało się zbudować całkiem zgrabny kwadrat z sześciu wyrazów. Nie udaje się to zbyt często – gra się po to, żeby zdobyć jak najwięcej punktów a nie żeby układać ciekawe wzorki. Ale czasami – jak widać – udaje się.

Czytaj dalej >>3×3

Fevaldi

Nigdy nie byłem wielkim fanem muzyki Vivaldiego, jak również żadnych odmian metalu (może z wyjątkiem blachy falistej). Natomiast połączenie jednego z drugim przynosi zaskakująco atrakcyjne rezultaty. Coś jakby cukier, twaróg i truskawki – osobno żadna rewelacja, ale w kupie – przepyszne (jakby powiedziała jedna moja znajoma mucha).

Czytaj dalej >>Fevaldi

Wtyk

Dorwałem się niedawno do strony (niestety, nie zapisałem sobie adresu) z mnóstwem fraszek Sztaudyngera. Muszę przyznać, że facet miał niezły zmysł do rymowania, umiał też zawsze ująć w dwóch (góra czterech) wersach wiele życiowej mądrości. No i z tej okazji przypomniała mi się fraszka napisana …

Czytaj dalej >>Wtyk

Bajkowe porządki

Nasza córa miała niedawno gościa. Gość ów, dziewczynka niewiele od naszej młodsza (za rok idzie do szkoły), lubi układać puzzle. Szast, prast, dziewczyny wyjęły puzzle z pudełek i dalejże układać.

Nie ułożyły do końca nawet jednego obrazka jak im się odechciało. Ale na wszelki wypadek opróżniły pozostałe pudełka z puzzlami, w razie gdyby miało w nich być coś ciekawego.

Czytaj dalej >>Bajkowe porządki

Grawitacja

Zgodnie z niedawną zapowiedzią, dzisiaj recenzja „Grawitacji” Tess Gerritsen.

Dla niewtajemniczonych: książki Tess kojarzą się na ogół z Bostonem, gdzie jedna pani dochtór anatomopatolog wespół z inną panią detektyw odkrywają rozmaite mroczne tajemnice kryminalne. Nie brakuje tam również wątków romantycznych, tak więc dałoby się określić jej twórczość jako kryminały medyczno-romantyczne.

Czytaj dalej >>Grawitacja

Wynajduję koło

Jak już kiedyś wspomniałem, zaopatrzyłem się swego czasu w dysk SSD do domowego peceta. Dysk jest malutki (zaledwie 60 GB), ale za to cholernie szybki. System wstaje w mgnieniu oka, praca z systemem operacyjnym to sama przyjemność. Nawet krowy typu Firefox, potrafiące na tradycyjnych dyskach ładować się paręnaście sekund, tutaj wstają zanim zdążę przeliterować „gridipidagititositipopokarturtegwauanatopocotuototam”.

Czytaj dalej >>Wynajduję koło

Pluskający Ekran

Tym razem pchełka tematyczna o tym, jak pozbyć się ekranu powitalnego w PortableApps.

Ekran powitalny (po naszemu „splashscreen”) to nic innego jak kawałek obrazka pokazujący się podczas uruchamiania aplikacji. Czasem z tekstem, a w bardziej zaawansowanych wersjach z paskiem postępu albo nawet z jakimiś elementami interaktywnymi (reklama, wybieracz języka itd). Tak czy siak, główna przyczyna wyświetlania ekranu powitalnego to poinformowanie użyszkodnika o tym, że aplikacja właściwa właśnie się uruchamia i już, zaraz, za chwilkę będzie działać.

Czytaj dalej >>Pluskający Ekran

2116

Dokładnie dwa tysiące sto szesnaście stron liczy trylogia Millenium, czyli opowieść o losach Lisbeth Salander oraz Mikaela Bloomkvista. Właśnie skończyłem trzeci tom.

Wrażenia?

Jak najbardziej pozytywne. Wbrew opinii rozmaitych znajomych, którzy czytali to zarówno w oryginale jak i wersjach angielskojęzycznej i polskiej, wszystkie trzy tomy uznaję za znakomite, chociaż każdy z innego powodu.

Czytaj dalej >>2116

Wady spojlerów

Z Wikipedii:

Spoiler is any element of any summary or description of any piece of fiction that reveals any plot element which will give away the outcome of a dramatic episode within the work of fiction, or the conclusion of the entire work. It can also be used to refer to any piece of information regarding any part of a given media. Because enjoyment of fiction sometimes depends upon the dramatic tension and suspense which arises within it, the external revelation of such plot elements can „spoil” the enjoyment that some consumers of the narrative would otherwise have experienced.

Czytaj dalej >>Wady spojlerów