Fevaldi

Nigdy nie byłem wielkim fanem muzyki Vivaldiego, jak również żadnych odmian metalu (może z wyjątkiem blachy falistej). Natomiast połączenie jednego z drugim przynosi zaskakująco atrakcyjne rezultaty. Coś jakby cukier, twaróg i truskawki – osobno żadna rewelacja, ale w kupie – przepyszne (jakby powiedziała jedna moja znajoma mucha).

No i właśnie wczoraj odkryłem ten oto filmik, na którym dwaj panowie, na co dzień parający się muzyką o wiele cięższego kalibru, grają spory fragment czterech zmór w mroku.

Proszę zwrócić uwagę na staranność odtworzenia linii melodycznej, a także na współpracę obydwu gitar w trudniejszych miejscach.

Niebo w uszach.


5
Dodaj komentarz

avatar
Obrazki i zdjęcia
 
 
 
Filmy
 
 
 
Inne
 
 
 
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
TomekStefekrowena77pełnoletniapendragon Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
pendragon
Gość
pendragon
offline

Spodziewałem się dwóch blacharzy stukających na aluminiowych wiadrach ale to też jest niezłe.

pełnoletnia
Gość

Nie moja para gaci, że tak to ujmę, ale szacun dla panów 🙂

rowena77
Gość
rowena77
offline

W końcu znalazłam chwilę czasu, aby zajrzeć na Twój blog 🙂

Pamiętam, że kiedyś był w Polsce taki zespół Ankh i oni łączyli rock z muzyką poważną, cztery pory roku Vivaldiego też mieli w swoim repertuarze…

Kiedyś lubiłam muzykę alternatywną teraz skłaniam się ku poważnej, o dziwo małżonek nie protestuje, a nawet sam włącza Beethovena w samochodzie 🙂

No i lubię jeszcze polskie folkowe klimaty, pewnie z tęsknoty za ojczyzną;)

Stefek
Gość
Stefek
offline

Absolutnie moja bajka.
Dzieckiem w kolebce bedac sluchalo sie wszelkich odmian metalu z huta alimuninum wlacznie.

W druga strone tez wychodzi bardzo fajnie. http://youtu.be/0zzuo8d66I8
Choc ktos moglby juz powiedziec, ze dzisiaj Master Of Puppets samo w sobie nalezy do muzyki klasycznej 😉

Warto wspomniec, ze za podgrywajki robi tutaj Orkiestra Symfoniczna San Francisco pod batuta nieodzalowanego i wielkiego Michaela Kamena.

(swoja droga nieco to ironiczne dyrygent i Muster Of Puppets ;)))

Jesli komus malo, to warto wspomniec, ze Kamen popelnil z Metallica cala taka plyte – S&M z 1999 rok

Tomek
Gość
Tomek
offline

Polecam Michała Jelonka jelonek.art.pl (w Ankh też się udzielał).

%d bloggers like this: