Prawo a lewo

Natrafiłem dzisiaj na taką oto perełkę: http://bit.ly/MbCeGR

W telegraficznym skrócie: jeżeli urządzasz imprezę i „puszczasz” na niej muzykę objętą prawami autorskimi, masz obowiązek zapłacić autorowi muzyki. Wielkość opłaty zależna jest od ilości ludzi uczestniczących w imprezie, a także od faktu czy do muzyki tańczono czy tylko jej słuchano (w przypadku tańczenia opłata podwaja się).

Brzmi jak scenariusz jakiejś nowej komedii Barei 🙂 Tyle tylko, że to są całkiem poważne plany. Ciekawe tylko jak z egzekwowaniem… Tym bardziej, że planuje się ściągnąć opłaty z imprez, które się już odbyły (maksymalnie do czterech lat wstecz). Nie wiem co się stało z lex retro non agit, ale wcale mi się to nie podoba.

Póki co ma to działać tylko w Kanadzie. Ale, jak to mówią, daj rekinowi palec a zeżre ci obie nogi, więc nie znamy dnia ani godziny…

Czas: dziewiętnasty kwietnia 2027 roku, pod wieczór.
Miejsce: prywatna łazienka Anzelma Żęcichy

Anzelm, biorąc prysznic, bezczelnie gwiżdże „We Are The Champions”.

Do łazienki, przez szczelinę pod drzwiami, wtacza się niewielki, cicho syczący przedmiot. Ampułka z gazem usypiającym. Po piętnastu sekundach Anzelm pada nieprzytomny, nabijając sobie przy okazji wielką śliwę o kant wanny. Dwie sekundy później niewielki ładunek wybuchowy wysadza drzwi od łazienki Anzelma. Do środka wpadają dwaj ubrani na czarno agenci wydziału operacyjnego Central Investigation of Piracy Agency (CIoPA) wspomagani z helikoptera przez snajperów z Department of Unified Piracy Assessment (DoUPA). Pakują nieprzytomnego Anzelma do worka i wybiegają.

Czas: dwudziesty trzeci kwietnia 2027 roku, wczesne popołudnie.
Miejsce: sala rozpraw Sądu rejonowego w Bździochach Górnych

Sędzia: Panie Żęcicha, sąd oświadcza co następuje: dopuścił się pan ciężkiego przestępstwa w postaci nieautoryzowanego odtwarzania utworu muzycznego objętego prawami autorskimi. Ponadto analizy akustyczne wykazały, że w trakcie tego niecnego procederu przytupywał pan sobie nogą do taktu, co kwalifikuje się jako taniec. W związku z powyższym, decyzją Sądu Rejonowego w Bździochach Górnych, zostaje pan ukarany grzywną w wysokości siedemnastu tysięcy euro oraz trzema latami pozbawienia słuchu w zawieszeniu na lat pięć. Niniejszy wyrok jest prawomocny.

Anzelm (ze łzami w oczach): dziękuję, Wysoki Sądzie, za ulgowe potraktowanie mojej sprawy. Zdaję sobie sprawę, że następnym razem będzie krzesło elektryczne. Jestem zobowiązany.

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Prawo a lewo"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
lacki
Gość
Na szczęście w 2027 roku nie będzie już tego eksperymentu zwanego Euro. A co do tematu to nasi euroosłowie mają podobne pomysły. Na przykład by płacić tantiemy, czy jak te haracze się zwą, nawet za dzwonki w telefonie. Zwłaszcza jak ktoś zadzwoni np w pociągu i wszyscy zaczną nucić i tańczyć… W naszym ukochanym kraju jest dodatkowa tragedia bo mafii ściągających haracze jest kilka (ZAiKS, STOART, ZPAV, SAWP)- ponoć znane są przypadki, że w jednym barze pojawiały się smutne typki dzień po dniu z żądaniem zapłaty za to samo ale dla innej mafii. Można w necie o tych sektach wspieranych… Więcej »
pendragon
Gość

Czy nie taniej byłoby zamiast płacić haracz do ZAiKS, STOART, ZPAV, SAWP puszczać wyłącznie muzykę zagraniczną?

kasia.eire
Gość

dojdzie do tego niedługo, że za darmo to będzie można sobie tylko puszczać bąki. Jak wykonawca ma być popularny, skoro ciągle jest problem z tym, czy można go słuchać, czy nie?

xpil
Gość

Na przykład kanadyjską? 🙂

pendragon
Gość

Na YT coś ostatnio zmienili, bo jeszcze kilka miesięcy temu kiedy wrzucałem jakiś filmik z podkładem muzycznym (w opisie zawsze pisałem kto gra i jaki jest tytuł) to natychmiast z automatu przychodził mail z informacją, że materiał zawiera treść, do której jakiś tam amerykański moloch ma copyright. Teraz zamiast tego pojawia się link typu "kup utwór Light my Fire w sklepie etc".

wpDiscuz