Monthly Archives: Czerwiec 2012

Ukryte pary

Dzięki niedawnemu komentarzowi Buttera do tego wpisu, udało mi się niechcący natrafić na kolejną interesującą technikę eliminowania kandydatów w Sudoku. Tym razem chodzi o ukryte pary – technikę wymagającą sporej spostrzegawczości oraz cierpliwości (z cyfr od 1 do 9 da się ułożyć trzydzieści sześć różnych par), ale czasem niezbędną przy …

Read More »

Ostatniości

W ramach walki z entropią uporządkowałem nieco wpisy na blogu poprzez dodanie nowej kategorii „Wspomnień czar„. Przeniosłem tam swoje dotychczasowe blogowe wspominki, całą serię wpisów o wyprawie do Indii i tak dalej. Postanowiłem również umieszczać tam wszystkie przyszłe wpisy, które dotyczyć będą czasów sprzed naszej emigracji (a więc, pi razy …

Read More »

Sudoku: łańcuchy krzyżowe

Dziś pokażę interesującą (przynajmniej dla mnie…) technikę eliminowania kandydatów w Sudoku. Żeby było jasne: nie prowadzę żadnej agencji rekrutacyjnej, w której eliminuję kandydatów. Chodzi wyłącznie o kandydatów w sensie cyfr pasujących w danym momencie do danego kwadratu.

Read More »

He’s gone

Próbowałem niedawno znaleźć pochodzenie słowa zgon, i nijak mi nie szło. Polskich słowników etymologicznych online jest jak na lekarstwo, i w żadnym nie ma niczego o zgonie.

Read More »

Miss-Tyka

Wspominałem niedawno o „Klubie Absolutnej Karty Kredytowej”, opowiadaniu Jarosława Grzędowicza, które wpadło mi w ręce jakiś czas temu. Wczoraj wreszcie udało mi się przeczytać, więc dziś szybciutka recenzja.

Read More »

Pchełki SQL: odcinek 1. Pivot – Unpivot

Zdecydowałem się, wzorem niegdysiejszych pchełek VBA, rozpocząć serię pchełek SQL. Stopień zaawansowania pchełek będzie różny. W odróżnieniu od pchełek VBA, które pisałem trochę w postaci kursu (a więc, przynajmniej teoretycznie, można się było z nich nauczyć podstaw VBA, o ile ktoś „przerabiał” je po kolei), tutaj zakładam, że Czytelnik ma …

Read More »

Zamieszanie pożarnicze

Mieszkając w bloku trzeba być przygotowanym na rozmaite niespodzianki szykowane przez spółdzielnię mieszkaniową (a raczej jej lokalny odpowiednik, zwany tutaj „management company”). Czasem zmienią hasła dostępowe do drzwi, innym razem unieszkodliwią windę na dwie doby w ramach jakichś przeglądów.

Read More »

Miejski poranek

Dawno nie recenzowałem żadnej piosenki. Dziś padło na Olka Grotowskiego i Gosię Zwierzchowską. Utwór nosi tytuł „Miejski poranek”, słowa napisał Andrzej Waligórski (jeden z moich prywatnych faworytów jeśli chodzi o poezję satyryczną); przypuszczam, że można znaleźć rozmaite wykonania koncertowe na Tyrurce jakby dobrze poszukać (proszę o linki w komentarzach, jeżeli …

Read More »

Znów marudzę

Polak zawsze znajdzie powód do narzekań. Jak pogoda ładna, trzeba marudzić, że za ciepło. Jak polska drużyna zremisuje z (teoretycznie) lepszymi od siebie, narzeka się na pseudokibiców. Jak się wygra bańkę w lotototo, narzeka się, że nie dwie bańki. I tak dalej.

Read More »

Musztarda po angielsku

Udało mi się dziś z rańca wyskoczyć z domu na dwie godzinki, w celu obejrzenia jednego z największych irlandzkich dolmenów. Trzyosobową wycieczkę zwołał Pendragon, więc zapewne za jakiś czas będzie można poczytać o tym na jego blogu.

Read More »

Cichosza

Cisza dziś i pustka w gwarnym zazwyczaj biurze. Wszyscy tłumnie się urwali oglądać jakieś euro czy coś. Ponieważ nie ma tam szachów, snookera ani Scrabble ™, uznałem imprezkę za niegodną mojej uwagi i przez to, jak głupi, zostałem dziś na zmywaku samojeden. Całkiem jak Ijon Tichy w ostatnim akapicie „Tragedii …

Read More »

Pół miliona euro

Ponad pół miliona euro (a konkretnie prawie €604000) kosztuje przesłanie jednego gigabajta informacji za pośrednictwem telefonu komórkowego w Irlandii.

Read More »