Ukryte pary

Dzięki niedawnemu komentarzowi Buttera do tego wpisu, udało mi się niechcący natrafić na kolejną interesującą technikę eliminowania kandydatów w Sudoku. Tym razem chodzi o ukryte pary – technikę wymagającą sporej spostrzegawczości oraz cierpliwości (z cyfr od 1 do 9 da się ułożyć trzydzieści sześć różnych par), ale czasem niezbędną przy rozwiązywaniu trudnych układów. Czytaj dalej Ukryte pary

Ostatniości

W ramach walki z entropią uporządkowałem nieco wpisy na blogu poprzez dodanie nowej kategorii „Wspomnień czar„. Przeniosłem tam swoje dotychczasowe blogowe wspominki, całą serię wpisów o wyprawie do Indii i tak dalej. Postanowiłem również umieszczać tam wszystkie przyszłe wpisy, które dotyczyć będą czasów sprzed naszej emigracji (a więc, pi razy oko, początku 2006. roku). Czytaj dalej Ostatniości

Sudoku: łańcuchy krzyżowe

Dziś pokażę interesującą (przynajmniej dla mnie…) technikę eliminowania kandydatów w Sudoku.

Żeby było jasne: nie prowadzę żadnej agencji rekrutacyjnej, w której eliminuję kandydatów. Chodzi wyłącznie o kandydatów w sensie cyfr pasujących w danym momencie do danego kwadratu. Czytaj dalej Sudoku: łańcuchy krzyżowe

Pchełki SQL: odcinek 1. Pivot – Unpivot

Zdecydowałem się, wzorem niegdysiejszych pchełek VBA, rozpocząć serię pchełek SQL.

Stopień zaawansowania pchełek będzie różny. W odróżnieniu od pchełek VBA, które pisałem trochę w postaci kursu (a więc, przynajmniej teoretycznie, można się było z nich nauczyć podstaw VBA, o ile ktoś „przerabiał” je po kolei), tutaj zakładam, że Czytelnik ma jakąś (przynajmniej podstawową) znajomość języka SQL. Czytaj dalej Pchełki SQL: odcinek 1. Pivot – Unpivot

Zamieszanie pożarnicze

Mieszkając w bloku trzeba być przygotowanym na rozmaite niespodzianki szykowane przez spółdzielnię mieszkaniową (a raczej jej lokalny odpowiednik, zwany tutaj „management company”). Czasem zmienią hasła dostępowe do drzwi, innym razem unieszkodliwią windę na dwie doby w ramach jakichś przeglądów. Czytaj dalej Zamieszanie pożarnicze

Miejski poranek

Dawno nie recenzowałem żadnej piosenki. Dziś padło na Olka Grotowskiego i Gosię Zwierzchowską. Utwór nosi tytuł „Miejski poranek”, słowa napisał Andrzej Waligórski (jeden z moich prywatnych faworytów jeśli chodzi o poezję satyryczną); przypuszczam, że można znaleźć rozmaite wykonania koncertowe na Tyrurce jakby dobrze poszukać (proszę o linki w komentarzach, jeżeli komuś się chce). Czytaj dalej Miejski poranek

Znów marudzę

Polak zawsze znajdzie powód do narzekań. Jak pogoda ładna, trzeba marudzić, że za ciepło. Jak polska drużyna zremisuje z (teoretycznie) lepszymi od siebie, narzeka się na pseudokibiców. Jak się wygra bańkę w lotototo, narzeka się, że nie dwie bańki. I tak dalej. Czytaj dalej Znów marudzę