Testy, testy

Z racji zawodu często przychodzi mi testować rozmaite rozwiązania informatyczne. Co prawda nigdy jeszcze nie podchodziłem do zagadnienia od strony stricte formalnej (a więc nie byłem, za przeproszeniem, członkiem ekipy testerów), jednak testowanie mam we krwi – czasem trzeba testować (a wyniki dokumentować), bo jest to wymagane, a czasem nie trzeba, ale warto – dla własnego spokoju. Czytaj dalej Testy, testy

Złośliwa bestia

Statystyka to złośliwe bydlę, powiadam Wam, moiściewi, złośliwe jak zraniona samica nosorożca.

Zdarzyło mi się było całkiem niedawno, że musiałem pomóc licealiście w rozwiązaniu zadania z zakresu rachunku prawdopodobieństwa. No i okazało się, że pomimo całej swojej buty, pychy i pewności siebie, które mnie przepełniały, „no bo to przecież tylko proste zadanko do szkoły”, poległem na całej linii. Albowiem w statystyce nie można polegać na intuicji. Całkiem jak w tej zagadce o dacie urodzin. Czytaj dalej Złośliwa bestia