Monthly Archives: Wrzesień 2014

Fresk

Poniższy tryplecik był pisany w strzępkach wolnego czasu, na przestrzeni około czterech miesięcy. Brakuje mu spójności, pomysłu, stylu i sensu. Fabuła rwie się niczym sparciały kołnierz kurtki stryja Zenona na przednówku. Autor pisze na tematy, o których nie ma zielonego pojęcia. Nic nie pasuje i nic się nie zgadza. Niżej …

Czytaj dalej »

Bloody Thursday

So, you think you know what "boring" means? You think you've watched some three hours of Parliament discussions about legal ways of composting farms' waste, and you got bored? Well, you haven't seen anything yet. The site you have just reached is the most dull, boring and useless part of …

Czytaj dalej »

Krakowskie wspomnienie

Przydarzyła mi się dawno temu historia, którą dziś opowiem. Od razu zaznaczę, że historia ta jest interesująca głównie dla mnie, ponieważ w niej uczestniczyłem i mam jej żywe wspomnienie. Dla Czytelników tego blogu będzie to po prostu kolejny, nudny wpis, na który nie warto marnować czasu 😉

Czytaj dalej »

Szwedzki kucharz poleca: sernik wiedeński

Stare, chińskie przysłowie mówi: daj kobiecie klawiaturę, a zacznie blogować. Dzisiejszy wpis pracowicie wklepałam ja, żona 😉 Thermomix nadaje się również do robienia ciast. Tym razem sernik wiedeński, robiony kilka razy, za każdym razem wychodzi. Najlepiej smakuje na drugi dzień, niestety, na ogół do drugiego dnia nic nie zostaje, nieważne …

Czytaj dalej »

Aton - recenzja

Czwarta z kolei gra, w którą miałem przyjemność grać w ostatni weekend, i którą ku umiarkowanemu nieszczęściu wszystkich pięciorga Czytelników tego ersatzu bloga zamierzam teraz opisać, to Aton.

Czytaj dalej »

List miłosny - recenzja

To już trzecia z rzędu recenzja gry, w którą zostałem zmuszony grać w ostatni weekend przez mojego planszówkowego znajomego. Tym razem padło na grę karcianą pt. "List miłosny". Gra jest szybka, łatwa i przyjemna - w zasadzie byłem w stanie grać bez podpowiedzi i instrukcji już po pierwszej rundzie.

Czytaj dalej »

Libertalia: recenzja

Przytrafiło mi się niedawno wpaść (po raz nie pierwszy, i mam nadzieję nie ostatni) w szpony mojego dobrego planszówkowego kolegi, który bezpardonowo potraktował mnie czterema grami, które teraz opiszę.

Czytaj dalej »

Światy równoległe

Nie będę dziś zamęczał wszystkich trzech Czytelników niniejszego Blogusława teoretycznymi rozważaniami na tematy kwantowo - fantastyczne. Wszyscy i tak wiemy, że każdy kwant czasu dzieli Wszechświat na nieskończenie wiele światów równoległych. W niektórych z nich (tych bardziej szczęśliwych), ten blog nigdy się nie pojawił, a w innych wpisy takie jak …

Czytaj dalej »