Historia pewnego plagiatu

Od czasu do czasu zaglądam na bloga idziesięć. Głównie dlatego, że w umiejętny sposób nabija się z otaczającego go świata, a ostatnio udziela się też na Joe Mon...

Smoki prawdopodobieństwa

Wiele razy zachwycałem się na tym blogu tłumaczeniami pana Piotra W. Cholewy - facet zrobił z tekstami Pratchetta coś, czego zwykły śmiertelnik zrobić by n...

Moja trucizna codzienna: Hook

Dziś recenzja jednej z najprostszych gier na Androida, w które przydarzyło mi się zagrać ostatnimi czasy. Hook jest grą, w której nacisk położono na dwie rzeczy...

Cztery!

W ferworze codzienności całkiem przegapiłem czwarte urodziny bloga. I to o całe dziesięć dni. Wstyd...

Recenzja: Marsjanin

Dziś, zgodnie z obietnicą, recenzja "Marsjanina" - pierwszej od dawna książki, którą przeczytałem w niecałe 24 godziny, chociaż do miniaturek nie należy (prawie...