1059002

Jeżeli zapiszemy obok siebie kolejno milion pięćdziesiąt dziewięć tysięcy i dwie dziewiątki, a następnie dopiszemy na początku jedynkę to wynik będzie liczbą pierwszą!

Wszyscy będziemy kiedyś starzy

Kobieta osuwa się po biegnącym wzdłuż chodnika murze. Laska upada na kwadratowe płyty. Pochylona głowa. Ciało oparte na kolanach i lekko trzęsących się rękach.

– Zawracamy?

Jasne, że zawracamy. Zatrzymujemy się koło chodnika, razem z nami jeszcze jedno auto. Podchodzę do próbującej niezgrabnie wstać kobiety o siwych, zmierzwionych włosach. Z tyłu słyszę, że z drugiego auta też ktoś wysiadł. Zagaduję:

– Are you ok? Do you need any help?

Krwawy maj

TL;DR: apel jest na samym dole, przewiń sobie, jeżeli nie chcesz czytać całego wpisu.

Moja niedawna wizyta w Domu Wampirzej Rozpusty (zwanym tu dla niepoznaki Stacją Krwiodawstwa, po naszemu Blood Donation Clinic) różniła się nieco od poprzednich, co uznaję za wystarczający powód, by o tym napisać.

Otóż na ogół oddawać krew chodzę sam. Próbowałem już kilka razy umawiać się z różnymi ekipami, ale zawsze się potem okazywało, że komuś coś w ostatniej chwili wypadło albo się ktoś po prostu wycofywał, albo zapomniał sobie wpisać w kalendarz…

Atak homograficzny

Starzy internetowi wyjadacze znają te wszystkie tricki na wylot: ktoś zamienia dwie literki w adresie www, albo zastępuje literę „o” zerem i liczy na to, że użytkownik się nie zorientuje i wpisze swoje hasło, numer karty kredytowej czy co tam jeszcze. Nic nowego i wszyscy umiemy się przed tym chronić. Przeglądarki www są już na tyle „inteligentne”, żeby nas ostrzegać przed takimi stronami a czasem nawet automatycznie przekierowywać na „poprawne” adresy. I tak dalej.

Małżeństwo a dochody

Czy jest jakaś zależność między posiadaniem przez faceta żony a uzyskiwaniem przez niego wyższych dochodów? Inaczej mówiąc, czy ożenek zawiera w sobie ukryty „bonus” w postaci szansy na lepsze dochody?

Okazuje się, że tak.

Z trzech powodów, które nie są na pierwszy rzut oka oczywiste, ale po głębszym zastanowieniu…

Zagadka za dolara: rozwiązanie #1

Dziś w końcu opublikuję poprawne rozwiązanie zagadki, którą zadałem Czytelnikom w połowie marca. Zagadka w pierwotnym brzmieniu zawierała błąd, dlatego w połowie kwietnia opublikowałem erratę. Na zagadkę oryginalną nikt nie zareagował, natomiast po erracie pojawił się jeden odważny Czytelnik (Krzysztof), który wziął się z nią za bary i po kilku drobnych podpowiedziach z mojej strony uporał się z nią w sposób doświadczalny.

Graficznie

Grafik ze mnie jak z koziej dupy saksofon. Szczyt moich umiejętności graficznych to odróżnianie ołówka od długopisu (udaje mi się w 79% prób). Dlatego blog xpil.eu wygląda jak wygląda. Chciałbym wierzyć, że zamiast grafiki inwestuję więcej w jakość tekstu, ale byłoby to kłamstwem. Wiem o tym, ponieważ jestę blogerę, który więcej czyta, niż pisze. Widzę po innych blogach, że talentu pisarskiego w narodzie nie brakuje