Durny system

Wydawałoby się, taka prosta sprawa. A jednak, już któryś raz z rzędu przytrafia mi się kretyńska sytuacja ze znalezieniem transakcji na koncie.

No bo tak: pod koniec marca zostałem oddelegowany pozamiatać trochę liści zagramanicą (okazuje się, że zagramaniczni ludzie też mają liście!). Zagramanicę udałem się samolotem. A na lotnisko – autkiem, pozostawionym na parkingu, za który to parking zapłaciłem kartą kredytową.

Miesiąc później rozliczam sobie wydatki służbowe i okazuje się, że zapomniałem wziąć potwierdzenie zapłaty za ten parking, wymagane przez system księgowy mojego pracodawcy, żeby mi tę kasę oddać w następnej pensji. No to ja myk-myk zaglądam na konto bankowe on-line co by rzeczone potwierdzenie druknąć. A tam się okazuje, że transakcje bieżące widzę wstecz tylko do początku kwietnia, natomiast transakcje historyczne tylko do połowy marca. Okienko 15-31 marca jest niedostępne.

Bardzo to jest niewygodne. Muszę teraz odczekać ze dwa tygodnie i wyciągnąć tę transakcję z historii, i zaaplikować o zwrot miesiąc później. Nie są to jakieś kosmiczne kwoty, ot, paręnaście Jerzych, jednak drażniące jest to, że bank, który słono kasuje za swoje usługi, jednocześnie uniemożliwia wgląd we wszystkie transakcje. Zawsze będzie to nieszczęsne okienko sprzed 2-3 tygodni, które będzie niedostępne, choćbym nie wiem jak się natężał.

Wrrr.


Liczba słów w tym wpisie: 242

Sprawdź też

24 powody do uśmiechu czyli co śmieszyło mnie w czerwcu 2019

Tradycyjna comiesięczna porcja endorfin dla ponuraków.

54 powody do uśmiechu, czyli co śmieszyło mnie w maju 2019

Śmiech to zdrowie!

Zapisz się
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
2
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x