Recenzje

Recencje rozmaitych dzieł sztuki, które skonsumowałem lub skonsumuję. Głównie filmy, książki, muzyka.
Również recenzje produktów, których używam. Programy, elektronika, sprzęt agd...

Ćwiek: Kłamca.

Odkryłem niedawno księgarnię internetową Renatka. Żeby było sympatyczniej, można u nich kupować nie tylko online - mają też wersję "objazdową", która pojawia się tu i ówdzie co jakiś czas, ku uciesze wygłodniałych polskiej literatury emigrantów.

Czytaj dalej »

Rozmowa z Dziadkiem by Edi G

Jak już zapewne większość spośród moich siedmiu czytelników zdążyła zauważyć, jestem człowiekiem mało religijnym. Miałem w życiu chwilę fascynacji buddyzmem, ale po pierwsze to była tylko chwila, a po drugie buddyzm nie jest tak naprawdę religią, więc się jak gdyby nie liczy. Najbliżej mi chyba do Kościoła FSM, ewentualnie jeszcze …

Czytaj dalej »

Spodzień 2

Kolega namówił mnie niedawno na partyjkę gry Portal 2 (portale to inaczej spodnie, prawda?). Gra okazała się dość zabawna, zwłaszcza w trybie kooperacji dwuosobowej.

Czytaj dalej »

Dobry Omen

"Dobry omen" to książka, którą czytałem niezliczoną ilość razy, i jestem przekonany, że jeszcze wiele razy przeczytam. To jedna z pozycji, które trzeba znać, zwłaszcza jeżeli ktoś ma zdrowe podejście do kwestii religijnych.

Czytaj dalej »

ConHex

Znajomy pokazał mi niedawno nową planszówkę. Gra okazała się nad wyraz interesująca, ponieważ jest 1. prosta do nauczenia się, 2. niebanalna oraz 3. wymagająca intelektualnie, o ile chcemy w nią grać na w miarę wysokim poziomie.

Czytaj dalej »

To jest gra!

Jak mówi poeta, życie to jest gra. Po takim hasłem upłynął nam ostatni weekend. Niedawno przyszła ku nam paczka z Polszy, a w paczce, oprócz standardowego zestawu kocy i lekarstw dla miotanej konwulsjami kryzysu Irlandii, znaleźliśmy kilka planszówek.

Czytaj dalej »

Turtur et caulis

Tajemniczy tytuł dzisiejszego wpisu powstał przy wydatnej pomocy portalu http://www.lexilogos.com, który potrafi przetłumaczyć na łacinę nawet tak skomplikowane słowa jak "sałata" czy "żółw".

Czytaj dalej »

Mondo

W czasie naszego przedostatniego pobytu w Polsce dostaliśmy od znajomych w prezencie grę planszową. Znajomi są maniakami planszówek (a konkretniej mówiąc, niektórzy z nich są maniakami, a reszta płynie z prądem...) i grają w różne różności często gęsto. Będąc u nich graliśmy na przykład w Świat Dysku: Ankh-Morpork (gra żywcem …

Czytaj dalej »

Sknocony kryminał

Dziś szybka recenzja książki, którą skończyłem czytać kilka dni temu. "Sknocony kryminał" to powieść nietypowa z kilku względów. Po pierwsze, miała nigdy nie być wydana (Lem zwykł był niszczyć maszynopisy własnych książek, które mu się nie podobały). Książka ocalała wyłącznie dzięki zbiegowi okoliczności: Lem zapomniał o niej i ocalała w …

Czytaj dalej »

Imaginosity

Po prawie siedmiu latach mieszkania w Irlandii, wreszcie wybraliśmy się z naszą pociechą do osławionego Imaginosity! Imaginosity mieści się w Beacon South Quarter, Dublin 18 - w samym środku kompleksu mieszkaniowego The Cubes, tuż obok położonego kondygnację niżej Dunnes Stores.

Czytaj dalej »

Nowe Okna

Wygląda na to, że Małomiękki zdecydował się kultywować prawie dwudziestoletnią tradycję wypuszczania na przemian świetnych i gównianych systemów operacyjnych. Co prawda nie miałem jeszcze okazji pobawić się okienkami w wersji ósmej, ale sporo o nich poczytałem i przypuszczam, że wylądują one daleko pod kreską.

Czytaj dalej »

Limerick

Niech się fani irlandzkiego miasteczka Limerick nie obrażą, ponieważ nie o nich (ani o miasteczku) pisał dziś będę. Może z wyjątkiem pierwszego zdania.

Czytaj dalej »

Na glinianych nogach

Skończyłem wczoraj "Na glinianych nogach" Pratchetta. Nawiasem mówiąc, chyba już po raz czwarty. Sądzę, że jest to jedna z lepszych książek w całej serii, zaraz po "Muzyce duszy", "Piekle pocztowym" i "Trzech wiedźmach".

Czytaj dalej »

Osiołkowi w żłobie dano

Niezrażony niedawnym niepowodzeniem czytelniczym (nie pamiętam już kiedy ostatnio zacząłem zdanie od trzech słów zaczynających się na "nie") dorwałem się ostatnio do kolejnej lektury. A właściwie do dwóch - stąd taki tytuł dzisiejszego wpisu. Nie wiem, którą czytać najpierw, więc póki co ciągnę obydwie równolegle. Nie lubię tego robić, bo …

Czytaj dalej »

Zawód

Nie w sensie profesji, moiściewi, lecz w sensie jakości. O ile zazwyczaj mam szczęście recenzować książki dobre, fajne i ciekawe, o tyle tym razem wdepnąłem w kupę.

Czytaj dalej »

Ćwiek na rozdrożach

Skończyłem wczoraj "Krzyż Południa. Na rozdrożach" Jakuba Ćwieka. Jest to druga (po "Gotuj z papieżem") przeczytana przeze mnie książka tego autora, ale z pewnością nie ostatnia. Książka opowiada o czasach Wojny Secesyjnej. Roi się w niej od postaci różnych generałów, pułkowników, ich żon, synów, sióstr i bratanków. Jest sporo o …

Czytaj dalej »

Teatrzyk "Zielona Gęś" przedstawia

Jak już kiedyś nadmieniałem, wymyślanie tytułów wpisów na tym blogu nie jest moją najmocniejszą stroną. A więc po pierwsze, nie teatrzyk tylko teatr, po drugie nie żaden drób tylko Grand Canal Theatre (przemianowany jakiś czas temu na Bord Gáis Energy Theatre, prawdopodobnie w celu uniknięcia członu "anal" w nazwie, aczkolwiek …

Czytaj dalej »