Ludzkim głosem

Legenda głosi, że w Wigilię blogerzy zaczynają mówić ludzkim głosem. Nie wiem jak inni, ale mi się przytrafiło.

Szczęściem w nieszczęściu w pobliżu akurat był Przemek (nota bene faktycznie sąsiad – mieszkamy od siebie rzut beretem i regularnie widujemy się w lokalnym spożywczaku), który ten mój ludzki wigilijny bełkot był nagrał wysokiej klasy sprzętem klasy Kasprzak.

Przemek jest osobnikiem wyjątkowo upartym i postanowił wydobyć z mojego bredzenia choćby krztynę sensu. Było ciężko.

Najpierw spróbował przepuścić materiał przez filtr odgłupiający. Jak się nietrudno domyślić na wyjściu dostał kompletną ciszę (nie oszukujmy się, może bywam dowcipny, ale w dziale z mądrością u mnie zawsze były deficyty).

Przemek jednak jak już nadmieniłem nie poddaje się tak łatwo, domieszkował więc mój bełkot odrobiną swoich wywodów. Podkręcił filtr średnioprzepustowy wzdłuż osi urojonej. Dodał trochę beczenia kozy, wybuchów oraz siorbania starego, skwaśniałego mleka. Dla lepszego efektu puścił całość od tyłu i przetłumaczył na duński a potem z powrotem z duńskiego na polski.

Efekt wyszedł… no, coś tam wyszło. Intelektualnych samobójców zapraszam do posłuchania podcastu z moim udziałem na stronie BookBusters: https://bookbusters.audio/co-za-gosc-ten-xpil/


Liczba słów w tym wpisie: 226

Sprawdź też

Cień czy bez – ankieta na pięć sekund

Tytuły jak zwykle kłamią – bzu nie będzie. Szybka ankieta dla wszystkich trzech Czytelników Ignormatyka: …

Noworoczna porada, która działa tylko w 2020 roku

Jeżeli podpisujesz w tym roku jakiś Ważny Dokument, zwróć uwagę na to, żeby nie skracać …

Zapisz się
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
3
0
Zapraszam do skomentowania wpisu.x
()
x