Na celowniku

Tytuł dzisiejszego wpisu jest trochę za bardzo dramatyczny. Miało chodzić o to, że znalazłem się ostatnimi czasy na celowniku spamerów, jednak prawda jest taka, że ze względu na maleńką oglądalność mojego bloga, spamerzy nie celują konkretnie we mnie; po prostu załapałem się na jakąś większą falę ataków.

Efekt?

Jak widać, żaden. Blog nadal działa, czasy otwierania stron w okolicach ciut poniżej jednej sekundy, żadnych czkawek. Jedyne symptomy są takie, że Akismet zamiast przepuszczać do kolejki moderatora po jednym wpisie na tydzień, zaczął nagle przepuszczać po 50 wpisów dziennie. To i tak jest niewiele w porównaniu z sytuacją sprzed Akismeta, kiedy to wycinałem ręcznie tysiące wpisów dziennie.

Niepokojące jest natomiast to, że owe próby stają się coraz bardziej „inteligentne”. Po pierwsze, spamerzy próbują udawać, że poszczególne wpisy są częścią jakiejś konwersacji między ludźmi, którzy omawiają wspólnie jakiś większy temat.

Po drugie zaś, wpisy stają się coraz bardziej zindywidualizowane. Pojawiają się imiona, pojawiają się czasem cytaty wycinków bloga. Niektóre z komentarzy są po polsku. Wszystko ma uwiarygodnić komentarz w oczach admina, który przepuści drania przez moderację. No a wtedy to już wiadomo, lawina reklam na środki powiększające ego tudzież odchudzające portfel.

Mam cichą nadzieję, że autorzy wtyczki Akismet nie zasypiają gruszek w popiele.

Pożyjemy, zobaczymy.

[yop_poll id=”42″]

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a'capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz