I am Pilgrim – recenzja

Uff, wreszcie udało mi się skończyć kolejną lekturę. "I am Pilgrim", książka, o której wspominałem niedawno, naprawdę - jak mawia jeden znajomy rzeźnik - urywa ...

Szybciej, coraz szybciej

Normalny, zdrowy na umyśle, zgodny z normami ISO mąż zabiera od czasu do czasu swoją żonę do kina albo chociaż na jakiś spacer. Ja wczoraj zabrałem swoją Lepszą...