VPS vs serwer lokalny

Raz do doku przychodzi mi przypomnienie, żeby opłacić VPS, na którym siedzi ten blog. Dla niezorientowanych: VPS czyli Virtual Private Server to złoty środek mi...

Pula, pula i po puli

W USA właśnie skończyły się adresy IP v4. Przewidywany od kilkunastu lat exodus standardu v4 właśnie się odbywa na naszych oczach.

Przesiadka raz jeszcze

Jako osobnik o sporych inklinacjach technologicznych, postanowiłem sprawdzić jak prowadzi się bloga na własnym serwerze (zamiast na serwerze współdzielonym) i w...