Pula, pula i po puli

W USA właśnie skończyły się adresy IP v4. Przewidywany od kilkunastu lat exodus standardu v4 właśnie się odbywa na naszych oczach.

Podobno powstały listy kolejkowe, dla tych, którzy bardzo potrzebują adresów IP v4 – jeżeli ktoś się pozbywa swojego adresu, trafi on do kolejkowiczów. Cena pojedynczego adresu na chwilę obecną to około 10-12 dolarów…

Jak to zwykle bywa, chociaż nowy standard (v6) istnieje od dobrych piętnastu lat, mnóstwo firm czekało z przejściem na nową wersję protokołu do ostatniej chwili – i dopiero teraz, jak się pula skończyła, niektórzy obudzili się z ręką w nocniku.

Pomijając bardziej szczegółowe kwestie techniczne, największą przewagą v6 nad v4 jest różnica w łącznej ilości możliwych adresów. W wersji v4 jest to „zaledwie” około 4.3 miliarda adresów, natomiast w przypadku v6 są to okolice 340,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000,000 (po naszemu: trzysta czterdzieści sekstylionów) adresów, czyli pi x oko kwintylion razy więcej. Mały ciut.

Inną, nie tak oczywistą dla przeciętnego zjadacza bitów przewagą v6 nad v4 jest brak klas adresowania. W przypadku protokołu v4 mamy trzy klasy (A, B i C) dla małych, średnich i dużych sieci. Efekt jest taki, że w zależności od klasy (określonej prefiksem, czyli początkowymi bitami adresu v4), inna część adresu definiuje adres sieci, a inna – adres hosta. Oprócz tego w każdej z klas A, B i C mamy podział na adresy prywatne i publiczne, co wraz z techniką NAT umożliwia zaadresowanie więcej niż 4.3 miliarda końcówek sieciowych (adresy prywatne mogą się powtarzać w odrębnych podsieciach). To wszystko znacznie komplikuje zarządzanie adresami v4. Natomiast w przypadku v6 podział jest prosty: ostatnie 64 bity to zawsze adres hosta, pierwsze 64 bity to adres sieci. Wyjątkiem są adresy rozgłoszeniowe i parę innych przypadków szczególnych, jednak zasadniczo zarządzanie adresami v6 jest dużo łatwiejsze od v4.

IP v6 ma – teoretycznie – jedną wadę nad poprzednikiem. Jest nią prywatność, rozumiana jako łatwość zidentyfikowania danej końcówki sieciowej po stałym adresie IPv6, który jest (na ogół) generowany za podstawie adresu MAC karty sieciowej. Na szczęście istnieją już rozwiązania maskujące „tożsamość” końcówki z IP v6 – po szczegóły zapraszam do Google…

Tak czy siak, idą zmiany. Blog http://xpil.eu/ póki co ma stały adres IP v4 (51.254.38.45). Adresu IPv6 chwilowo nie posiadam (miałem jakiś w poprzednim hostingu, ale teraz nie mam). Prawdopodobnie posiędę jakiś w niedalekiej przyszłości.

Wot, tiechnika…

 

Autor: xpil

Po czterdziestce. Żonaty. Dzieciaty. Komputerowiec. Krwiodawca. Emigrant. Rusofil. Lemofil. Sarkastyczny. Uparty. Mól książkowy. Ateista. Apolityczny. Nie oglądam TV. Uwielbiam matematykę. Walę prosto z mostu. Gram na paru instrumentach. Lubię planszówki. Słucham bluesa, poezji śpiewanej i kapel a’capella. || Kliknij tutaj po więcej szczegółów ||

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz