Spur

Raz na jakiś czas - średnio dwa, trzy razy do roku - odwiedzamy Spur w Liffey Valley Shopping Centre. Spur to jadłodajnia dość specyficzna. W menu mają zasadniczo trzy pozycje: steki, żeberka i hamburgery. Czyli same niezdrowe, pełne tłuszczów nasyconych, kalorii i tak dalej. Wiadomo. Bardzo smacznie tam karmią. I bardzo obficie. Nie jest to… Czytaj dalej Spur

Słonik po chińsku

W Lemon Tree nie byliśmy już dość dawno. Jednakowoż ostatnio nadarzyła się okazja, odwiedziła nas znajoma, która chińskie żarcie może wtranżalać w dowolnych ilościach - zebraliśmy się więc jednego popołudnia i w zorganizowanym szyku udaliśmy się na z góry upatrzone pozycje. Czyli do Blessington. O wypadach do knajp czyta się na ogół nudno. No bo… Czytaj dalej Słonik po chińsku

Neon

Ostatnio pisałem o Pawiu Zielonym, dziś czas na bardziej azjatyckie klimaty. Restauracja Neon na Camden Street to kolejne miejsce, które świetnie nadaje się na lunch w towarzystwie współzmywańców. W odróżnieniu od Pawia, którego atmosfera sprawia, że pisanie bloga to czysta frajda, w Neonie pisać się za bardzo nie da. Głównie za sprawą muzyki, która jest… Czytaj dalej Neon

Paw na zielono

Kiedy przychodzi w życiu okres na powiększanie rodziny, okazuje się nagle, że ilość czasu, którym dysponują rodzice, maleje praktycznie do zera. Czasami człowiek jest tak zagoniony, że cieszy się z możliwości pójścia do WC bez dziecka na karku. A jak się przy tym jeszcze pracuje (trzeba zarobić na papier toaletowy) i próbuje mieć jakieś hobby,… Czytaj dalej Paw na zielono